@Roballo: Mój głównie szuka jedzenia - kiedyś ukradł jeden pieróg i i zaciągnął. Pod poduszkę. Przez caaałą pościel. ;]
Głównie się przywita, da wygłaskać i wycałować - ucieknie, posiedzi pod wersalką: i jak go nie wołam i nie zaczepiam to wylezie i to on będzie mnie zaczepiał: i sępił swoje szczurze przysmaki. A kradnie jeszcze do wersalki skarpetki, śmieci (potrafi kosz na śmieci wywrócić)... Zdarzyło mu się też złapać koniec
@Roballo: Grubego nigdy nie oddam - bo i on beze mnie, i ja bez niego sobie nie poradzę - a żenić się nie będę. I tak by Cię nie zaakceptował i by na Ciebie sikał - ale jak chcesz swojego szczurka to Cię odeślę do odpowiednich ludzi. :)
@Roballo: To mój pierwszy - ale wątpię, że po tym będę chciała kolejnego. Jest jedyny na świecie, tu nie chodzi o sam fakt zwierzaka - ale o jego miejsce: i moment pojawienia się w życiu. Gruby to jedna z lepszych rzeczy, jakie mnie na studiach spotkały. ;)
@Roballo: Tak - i wiem, nie powinnam. Ale to nie moja decyzja - Gruby był prezentem, szukanie nowego właściciela: ja go przygarnęłam. Jestem studentką, nie miałam mozliwości na posiadanie dwóch - głównie to kwestia odbywających się czasem podróży (Gruby na pociągi nie narzeka, ludzie na niego też nie - raczej się zachwycają jaki jest śliczniusi i grzeczny:), też miejsca zamieszkania. I Gruby się przyzwyczaił do samotności - jego parą jestem
@simsoniak: Ja to rozumiem, tyle, że te szczury nie potrafią się przyzwyczaić do samotności, tutaj chodzi o fakt, że jest szczęśliwy, ale mógłby być bardziej. Jednakże to twoja wola i jego w pewnym sensie ;P Co do akceptacj drugiego miałem też dopiero po czasie, ale szczury da się do siebie w razie czego przyzwyczaić i nie czują się odtrącone jeżeli drugiego przytulam czy coś :)
@Roballo: Wiem, czytałam o przyzwyczajaniu dużo, konsultowałam to z weterynarzem - relacja moja z Grubym jest dość charakterystyczna, on chyba naprawde mnie traktuje jako swojego szczurzego partnera - jest wybitnie rozpuszczony, raczej nie umiałby się z nikim teraz dzielić. :)
Testujemy jedzenie w maskach, żeby nikt ze znajomych nas nie rozpoznał 🎭🍔 Założyłyśmy z kumpelą kanał, na którym bezlitośnie i w 100% szczerze testujemy jedzenie oraz nowości z marketów. Żeby oceny były w pełni obiektywne (i żeby nikt w pracy nas nie rozpoznał), robimy to w maskach! Na kanale znajdzieciem.in. testy pizzy polecanej przez Książulo, dań Gessler z Żabki czy viralowych napojów. Wpadajcie, zobaczcie sami i wybierzcie materiał, który najbardziej Was ciekawi:
Głównie się przywita, da wygłaskać i wycałować - ucieknie, posiedzi pod wersalką: i jak go nie wołam i nie zaczepiam to wylezie i to on będzie mnie zaczepiał: i sępił swoje szczurze przysmaki. A kradnie jeszcze do wersalki skarpetki, śmieci (potrafi kosz na śmieci wywrócić)... Zdarzyło mu się też złapać koniec
--
Wyslane z Wykoparki dla Androida
[Mówię, że normalny - mój niedługo będzie tak samo gruby. Tylko, że cztery razy krótszy. :D]