Wpis z mikrobloga

@MagicznyKarp: Podoba mi się, że Snejki nazywa rzeczy po imieniu czyli dostali wytyczne (rozkazy) od swojego pana, żeby móc dostąpić zaszczytu spotkania się z nim personalnie. Szkoda trochę chłopaków bo dla każdego to pewnie było ogromne wydarzenie, a Sir Rumun jeszcze ich w uja zrobił :( Ale w tym uniwersum on i tak może na nich szczać, zlewać czy wyśmiewać 26min publicznie, nie ma to znaczenia bo i tak wracają
  • Odpowiedz
@ninja5001: Mi ich nie szkoda. Jak jestem z kimś umówiony to zawsze daje 15 minut komuś i się zmywam. Albo jesteś na czas albo nara i to nie ważne czy ktoś nieznajomy czy ktoś z rodziny. Jak ktoś nie zadzwoni i nie powie "sorry jestem w korku czy coś i się spóźnię" to mnie nie szanuje i mojego czasu, to czemu ja mam kogoś takiego szanować?
Wielki pan przyjechał z
  • Odpowiedz