Wpis z mikrobloga

@Whereswally: do tego nie pracował, spotykał się z kolegami i pili wino... Ponoć ekipa była wielokrotnie wyganiana... Nie śledziłem całej tej historii ale ponoć była jakaś większa akcja jak ten cały Jezus się żegnał ze wszystkimi na jakiejś imprezie i trzy dni później z marchwi wstał.
  • Odpowiedz