Chciałem zainstalować PyQt5, skończyło się na tym że rozwaliłem sobie pół systemu, crashują się x, komendy w konsoli nie działają (nawet nie wiem jak to możliwe), po starcie wywala błędy typu http://pasteboard.co/1cqmKXrX.png
Pytanie brzmi: openSUSE, Arch, elementary czy xubuntu? :) Z jednej strony chciałbym spróbować czegoś nowego, z drugiej nie chce mi się bawić w konfigurację przez kilka godzin, chciałbym coś stabilnego do użytku codziennego.
@skew: Używałem kilka lat Archa i przesiadłem się znów na openSuse. Tu przynajmniej mam pewność że aktualizacja niczego nie spartoli. Wada - uboższe repozytorium niż w Archu
@skew: Jeśli nie chcesz się bawić w konfigurację to Arch odpada. Jeśli chcesz coś stabilnego to elementary odpada. Ja openSUSE nie lubię (wydaje mi się jakiś taki biedny). Poszedłbym w coś od Ubuntu.
Robiłem aktualizacje w yakuake, więc konsola schowana, wyłączam kompa a na drugi dzień zonk. Praca zdalna, za chwilę konferencja a system nie odpala. Jeśli mnie pamięć nie myli 3x raz miałem i podziękowałem. Jak nie X'y to grub
@skew: Zainstalowałem ostatnie Elementary OS gdzieś niedługo po premierze na kompie w pracy, działa do dziś bez problemów. Szybkie, proste, ładne, polecam.
@skew: Szczerze? Nigdy nie ogarniałem Archa choć podchodziłem do niego co najmniej ze cztery razy ;) Nawet dziś gdy zainstalowałem sobie podstawowy system zgarnąłem zonka bo nie znalazłem ifconfig po reboocie ;) Chwila googlowania i było jasne że teraz trzeba się posłużyć poleceniem "ip" ale jakbym nie był na wirtualnej maszynie tylko na rzeczywistej to po reboocie miałbym system któremu nie potrafiłbym podnieść interfejsu sieciowego. Aha bo bym zapomniał: systemd
@biadolique: > Once again something new and unnecessary. We liked, even loved, the old shell script based scheme. But there are bored and restless programmers out there without enough imagination to find better things to do. So, like Hollywood remakes of old classics (which again underscore lack of imagination and creativity), we have systemd and are probably stuck with it.
Miałem podobne odczucia gdy z pasji i nudy zacząłem zabawę
Kilkaset tysięcy żeby jeździć w kurtce z prędkością dużego to całkiem rozsądny wybór. To chyba taka nowa definicja lukausu w Polsce. Bez spinki tylko:p #transport #bogactwo #zima
Chciałem zainstalować PyQt5, skończyło się na tym że rozwaliłem sobie pół systemu, crashują się x, komendy w konsoli nie działają (nawet nie wiem jak to możliwe), po starcie wywala błędy typu http://pasteboard.co/1cqmKXrX.png
Pytanie brzmi: openSUSE, Arch, elementary czy xubuntu? :) Z jednej strony chciałbym spróbować czegoś nowego, z drugiej nie chce mi się bawić w konfigurację przez kilka godzin, chciałbym coś stabilnego do użytku codziennego.
https://www.archlinux.org/news/systemd-tools-replaces-udev/
Robiłem aktualizacje w yakuake, więc konsola schowana, wyłączam kompa a na drugi dzień zonk. Praca zdalna, za chwilę konferencja a system nie odpala. Jeśli mnie pamięć nie myli 3x raz miałem i podziękowałem. Jak nie X'y to grub
Zainstaluj Debiana. Szybki stabilny a do tego ogromna spolecznosc
Za to Debiana mam u siebie kilka lat i dziala tak samo szybko jak po instalacji
Miałem podobne odczucia gdy z pasji i nudy zacząłem zabawę