Wpis z mikrobloga

@matigala: do żadnej normalnej roboty już nie pójdzie, bo dwa wyroki to dla pracodawcy jasny sygnał recydywa i brak poprawy. Dla takich osób, które zmarnowały tyle szans zostaje już tylko kopanie dołów albo najcięższa praca fizyczna, gdzie nie trzeba pokazywać zaświadczenia o niekaralności. Skończyły się dymy, zaczęły się schody.
  • Odpowiedz
@Kacik_Zakochanych: sęk w tym, że mówimy o patusie Magicalu, a nie o anonimowym Mirku. W jego przypadku pracodawca nie musi o nic prosić, bo pierwszy lepszy rekruter wpisuje nazwisko w wyszukiwarkę i dostaje setki artykułów o wyrokach, odsiadce, blokowaniu kont i dymach. Nikt normalny nie zaryzykuje wizerunku firmy dla kogoś takiego. Zwykły człowiek może ukryć przeszłość jeśli pracodawca nie pyta. Knur ma tę przeszłość wypaloną na czole. To, że Ciebie
  • Odpowiedz