Wpis z mikrobloga

  • 94
@R_O_T_T_E_N: To mit, na promocjach są nadwyżki jak np likwidują kury nioski bo taka kura dobrze znosi jajka tylko dwa lata a później idzie kilka tysięcy na zabicie i trzeba jakoś szybko się tego pozbyć.

Co innego że od jedzenia takiego mięsa można dostać laktacji...
  • Odpowiedz
@K-S-: wybacz, ale co widzę coś na promocji to albo zbliża się termin przydatności, albo termin jest długi i kupisz a i tak w większości przypadków okaże się z tym coś nie tak. Może było rozmrożone i powinno być wyrzucone no ale na promce ludzie i tak kupią, albo leżało na słońcu (a-----l i inne napoje przetworzone i czuć różnicę w smaku) albo np chipsy które mimo że mają długi
  • Odpowiedz
Co innego że od jedzenia takiego mięsa można dostać laktacji...


@K-S-: nioski nie mają podniesionego poziomu prolaktyny bo on hamuje produkcję jaj - a nikt przemysłowo nie pozwala kurom wysiadywać jaj
  • Odpowiedz
@R_O_T_T_E_N: jakieś 15 lat temu jak jeszcze studiowałem, poszedłem w poniedziałek do sklepu mięsnego, który mieścił się w tym samym bloku w którym mieszkałem. Paczkowany boczek na grilla po jakieś 600-700g w paczce -50%. Kupiłem, usmażyłem na patelni, zjedliśmy ze współlokatorem i był całkiem ok. Termin przydatności upływał we wtorek zaś tych paczek było pewnie kilkadziesiąt. We wtorek też zaszedłem do tego sklepu, kupiłem to samo, paczek nadal było bardzo
  • Odpowiedz
@R_O_T_T_E_N: ale z drugiej strony, jak trzymasz mięso w lodówce i zbliża mu się koniec przydatności, to też wrzucasz go w marynatę jakąś, bo działa to jak konserwant. Oczywiście robisz to z głową, a nie jak już lodówki nie da się otworzyć, bo tak cuchnie. W zakładach mięsnych pewnie moment wrzucenia w marynatę następuję trochę później :). Stąd ja rzadko kupuję takie gotowe mięso. Wolę mieć nad tym jakąś kontrolę
  • Odpowiedz
@R_O_T_T_E_N: Może kiedyś tak było, ale teraz gdy sklep nie ma nawet lady mięsnej, to nikt się tym nie przejmuje. Wyrzucasz towar, wrzucasz w straty i wywalone. Oczywiście są pieprznięci kierownicy, którzy z przeterminowanych towarów próbują rozliczać szeregowych pracowników, ale to osobna historia.
  • Odpowiedz
To mit, na promocjach są nadwyżki jak np likwidują kury nioski bo taka kura dobrze znosi jajka tylko dwa lata a później idzie kilka tysięcy na zabicie i trzeba jakoś szybko się tego pozbyć.


Co innego że od jedzenia takiego mięsa można dostać laktacji...


@K-S-: to nie jest mit. Kilkukrotnie się na to naciołem w Biedronce. Można by powiedzieć że co drugie one zakupy tego mięsa w marynacie to było
  • Odpowiedz
wybacz, ale co widzę coś na promocji to albo zbliża się termin przydatności, albo termin jest długi i kupisz a i tak w większości przypadków okaże się z tym coś nie tak. Może było rozmrożone i powinno być wyrzucone no ale na promce ludzie i tak kupią, albo leżało na słońcu (a-----l i inne napoje przetworzone i czuć różnicę w smaku) albo np chipsy które mimo że mają długi termin to smakują
  • Odpowiedz
Co innego że od jedzenia takiego mięsa można dostać laktacji...


@K-S-: Powtarzaj dalej mity xD Owszem, można. W krainie wolności i dobrobytu - USA. Od 20 lat w Polsce (w UE) jest ZAKAZ stosowania hormonów w produkcji zwierzęcej.
  • Odpowiedz