Wpis z mikrobloga

#perfumy #frufrecki

ELDO Fat Electrician. W otwarciu od razu czuć wetywerię i subtelny zielony akord. Jest także nieco słodyczy oraz wyraźne elemi. Zapach jest według mnie mocno przykurzony, trochę ziemisty i orzechowy. Oprócz tego mamy drzewny akord oraz żywiczno, balsamiczną bazę. Jest w niej mirra i opoponaks, choć pojedynczo raczej nie izoluję tych nut. Nie powiedziałbym również, że wyłapuję bitą śmietanę (zresztą wg oficjalnej strony jej nie ma), ale słodycz na pewno daje o sobie znać. W połączeniu z wetywerią, tworzy to całkiem oryginalną kompozycję.

Zgodnie z nazwą, odbieram w zapachu coś tłustego. Porównałbym to skojarzenie z taką, maślaną słodyczą. Nie jestem pewien czy ten aspekt mi się podoba, ale sprawia że kompozycja jest ciekawsza. Ogólnie same perfumy są dosyć nietypowe, z wyraźną wetywerią, ale zapodaną inaczej niż zazwyczaj. Parametry są średnie, żywotność oceniłbym na kilka godzin, z przeciętną projekcją. Profil zapachu na chłodniejsze dni i bardziej męski.

Myślę, że są to warte sprawdzenia perfumy, ponieważ są całkiem interesujące, a półka cenowa jest przystępna. Należy jednak pamiętać, że na pewno nie każdemu przypadną do gustu i niekoniecznie będą łatwe do noszenia. Sam raczej nie zdecydowałbym się wyjść w nich do ludzi, ale były fajnym doświadczeniem. Ocena końcowa 7.5/10

Zapach 7.5/10
Projekcja 5/10
Żywotność 6/10
Jakość/Cena 7/10

pozostałe recki
Frufruf - #perfumy #frufrecki

ELDO Fat Electrician. W otwarciu od razu czuć wetyweri...

źródło: FatElectrician

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jest w niej mirra i opoponaks


@Frufruf: No nie p-----l że wąchasz sobie zapach i myślisz "mmm tak, to ewidentnie jest mirra i opoponaks"

Dla mnie to jest abstrakcja jakaś xD
  • Odpowiedz