Wpis z mikrobloga

  • 0
@omnitorbi: na to nie ma renty i tak.
tam są kamery, obserwują cały czas co się dzieje. unikałem ludzi, nie chciałem z nimi gadać, wolałem coś czytać. wszyscy ze sobą rozmawiali, mieli grupkę znajomych, spędzali ze sobą czas a ja sam odludek.
  • Odpowiedz
  • 1
@ja-jesio-ne: w szpitalu wmówiłem sobie że ufo kontroluje świat, że wszyscy są aktorami npctami dającym mi wskazówki a ja jestem głównym graczem. myślałem, że zdania zapisane na ścianach są kierowane bezpośrednio do mnie, że odstawili całą szopkę specjalnie dla mnie. skupiałem się na rozmowach innych, szukałem w nich nawiązania do mojego życia.
  • Odpowiedz
@marcinek23: rozumiem. Zastanawia mnie właśnie, jak wygląda ten cały proces, kiedy uświadamiasz sobie, że te myśli to urojenia czy psychoza, a nie rzeczywistość? Miałem kontakt z osobami ze schizofrenią, które nie dopuszczały do siebie myśli, że to mogą być urojenia i naprawdę im współczuję, bo ja dość szybko zerwałem kontakt. Oni zatapiają się w swoich urojeniach i odklejają od rzeczywistości, więc ludzie się od nich odsuwają. Błędne koło, bo skoro
  • Odpowiedz
  • 0
@marcinek23: ahh zle przeczytalem, no ale to juz kolejny klocek do tego zeby wpisali schizofrenie, dalej idz gdzies do lekarza na badania zeby ci wpisal
  • Odpowiedz