Wpis z mikrobloga

@Metris: widać że najemnicy idą praktycznie na przemiał, bo wszyscy najemnicy polskiego pochodzenia o których było coś słychać w internecie ( o "Kozaku" nawet nie wspomnę) to pół do roku czasu i gryzą glebę, nawet nie że ranni.
  • Odpowiedz
@Pabick: To nie są najmeincy, bo walczą w strukturach SZU na takich samych zasadach jak regularni żołnierze UA.

A poza tym to nie wiesz jak jest ze śmiertelnością, bo "słychać" w internecie o ilu z nich? Tylu ilu można na palcach dwóch rąk policzyć czyli o jakimś nieistotnym promilu z tych wszystkich ochotników. Absolutna większość tych ludzi nigdy nie jest ujawniona, bo gdybym ja tam pojechał walczyć to też bym
  • Odpowiedz
@Pabick: albo po prostu takie są realia, że przeżywalność na froncie to czysta statystyka, wystarczy dużo rzutów kostką żeby była nieubłagana ( ͡° ʖ̯ ͡°)
@Metris dobrze że przynajmniej powstrzymałeś się od głupich komentarzy, dzieki
  • Odpowiedz
@SoplicaTadeusz: Trochę ich było co publikowali zdjęcia na swoich profilach na fb i wszyscy już dawno nie żyją, to świadczy że przebywają w strefie gdzie przeżywalność jest bardzooo niska.
  • Odpowiedz
widać że najemnicy idą praktycznie na przemiał,


@Pabick: no tak, nie słyszałem dzisiaj o żadnym ukraińskim żołnierzu który zginął, a o "najemniku" słyszałem, więc można wyciągnąć wniosek, że umierają tylko "najemnicy". Logika poprawna, nie ma co. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Pabick: Nie rozumiem logiki walczenia na nie swojej ziemi. O co te gamonie walczą? Wojna to nie zabawa. Ukraińcy walczą o swoją niepodległość i tożsamość, a Polacy? Znów martyrologia Chrystus narodów składa samego siebie w ofierze? O ile w przeszłości walczyliśmy za swój naród to teraz za co? Będziemy z Ukraina jednym narodem? Chłopy własną krew przelewają na cudzą ziemie w nieswoją wojnę. Jakby tu ruskie przyszły to wtedt, a
  • Odpowiedz