Wpis z mikrobloga

  • 208
@arkan997: ehh.. stadion dziesięciolecia.. Miałem okazję jeden jedyny raz pojechać do wawki i odwiedzić to miejsce 20 lat temu. Tyle piratów nakupowanych za śmieszne pieniądze i to przedpremierowo. Dla mnie jako gówniaka niesamowite przeżycie. Pojechałbym raz jeszcze teraz i poszukał tych słynnych granatów, broni i innych nielegalnych, ciekawych przedmiotów. No ale niestety nasi c-----k kopacze koniecznie potrzebowali stadionu.. szkoda tego miejsca.
  • Odpowiedz
@Plp_: W---a w plastikowych kubkach jak od jogurtu, ciuchy, prostytutki w samochodach z przysłoniętymi szybami, rzeczy po likwidowanych jednostkach wojskowych, Czeczeńcy, Azjaci, kasety VHS które mogły spowodować awarie sprzętu, ect.
Było wszystko a nawet więcej. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
dawały dupala w osobówkach? Xdd


@DareKwiecien: Głównie w busach, był nawet autobus z czarnymi szybami który w środku miał striptiz. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
I to nie bajki że można było kupić wszystko, kwestia żeby cię "dobrze oceniono" to mieli tam wszystko. Celnicy z policją nie dawali rady, jak była kontrola to i tak handlujący wiedzieli wcześniej, opłacali się żeby mogli handlować.
  • Odpowiedz
@Cogito-sum potwierdzam - sam widziałem Autosana przerobionego na mobilny b----l. Policja tylko przyiechała,.pogadali z jakimś gruzinem albo innym mongołem i odjechali. Pewnie byli po kopertę.
  • Odpowiedz
@Plp_ mam nadzieję, że to żart z tym, że szkoda tego miejsca. To była wylęgarnia przestępczości. Ulubione miejsce narkomanów i dresiarzy.
  • Odpowiedz
@DareKwiecien: Folklor był, nazywało się to "Jarmark Europa" ale była też cała Azja i część Afryki.( ͡° ͜ʖ ͡°)
Policja to nawet jednego czarnego handlarza zastrzeliła, nie pamiętam szczegółów.

Pewnie byli po kopertę.


@tomekruslan: Tam to musiała iść kasa dla wszystkich, łącznie z tymi na górze. Przecież przepychali się z 10 lat zanim zlikwidowali stadion, widać wszystkim się to opłacało.
  • Odpowiedz
@Plp_: ja pamiętam jak jeździłem tam z ciotką kupować podrabiane najeczki, często mieli modele które nawet nie istniały xD ojciec kupował nam bajki Disneya na wideo, a sobie po kryjomu schaby xD na każdym kroku chodził jakiś koleś z plecakiem i pytał czy nie trzeba ściągnąć simlocka z telefonu. Z jednej strony p------e czasy, z drugiej w pewien sposób magiczne.

Są jeszcze w Polsce podobne miejsca


@DareKwiecien try Wólka
  • Odpowiedz
@DareKwiecien to było idealne miejsce dla nich na drobne przestepstwa. Wyrywanie zakupów i ucieczka. Zrywanie kobietom łańcuszków z szyi. Dziesiona na małolatach idących kupić gierki.
Przez chaos jaki tam panował mogli w mig zniknąć.
  • Odpowiedz
@DareKwiecien bezprawie to doskonałe określenie tego miejsca. Wiadomo, że fajnie było se kupić gierki na PlayStation. Sam to czyniłem. Na pewno wiele osob tam zarobiło spore hajsy na lewym towarze, ale no umówmy się. Nie chcesz żyć obok czegoś takiego. Obok jest park Skaryszewski, który uwielbiam i naprawdę milej mi dziś tam przyjechać z kobitą na lody i spacer niż się oglądać czy nie podejdzie cpun ze strzykawką w łapie i
  • Odpowiedz
@DareKwiecien dresy i ćpuny to nie były zbiory rozłączne. Po pierwsze każdy cpun był dresem, a po drugie dilerzy byli dresami. Była ekipa ziomków np. na Kinowej, która biła ćpunów, to ich gangusy połamali, bo zmniejszyli popyt na towar.
Nie ma co też mówić o tym, że jakby ich nie było to coś tam.
Tamte czasy to był cały przestępczo-handlarski ekosystem wynikający z patologii ekspresowej transformacji ustrojowej. Chyba tak musiało być,
  • Odpowiedz