Wpis z mikrobloga

nowy, szczęśliwy związek


@szarytkarz: nie, nawet jeżeli powierzchownie, jakiś czas tak wygląda.

Jeżeli jeden z partnerów potrafi zdradzać (a drugi ją przyjąć) to już samo w sobie świadczy o charakterze tej osoby. To się nie zmienia, to jedna z głęboko siedzących cech. Może się utrzymać taka relacja nawet parę lat, może być ślub, dzieci, ale prędzej czy później powtórzą się stare schematy. W psychologii to dość znany temat
  • Odpowiedz
zagwostka


@szarytkarz: tutaj się nic nie zmienia xD Baba stwierdza, że dobija do ściany lub pojawił się lepszy jeleń i go wkręca, a na koniec beciakuje.

szczęśliwy związek

oj, "szczęście", to pojęcie względne. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Niektórzy faceci są na takim etapie, że dzień bez darcia mordy przez babę traktują jako szczęśliwy, a dla kobiety taki poddańczy przygłup dający kasę, to też "szczęście".
Podsumowując, jak
  • Odpowiedz
@gerwazy-oko: o to to ja, laska zaczęła ze mną zdradzać swojego cłhopa, po czasie z nim zerwała, weszła w związek ze mną, ale mi nigdy spokoju nie dawała myśl, że zacznie mnie z kimś zdradzać jak tylko coś przestanie się jej w związku podobać.
Po dwóch latach sam zerwałem, bo nie mogłem jej w niczym, nigdy zaufać, mimo, że nigdy nie było sygnałów, że mnie zdradza.

( ͡° ʖ
  • Odpowiedz
  • 0
@gerwazy-oko to zawsze moja zagwostka jak ze zdrady rodzi się nowy, szczęśliwy związek, nierzadko małżeństwo, a nawet rodzicielstwo


@szarytkarz: najgorsze sa takie co przez kilka lat nie potrafia powiedziec ze kogos maja tylko zyjesz w tym amoku i glupiej nadziei i sie jeszcze ludzisz i cie to rujnuje. kiedys to zdrady przynajmniej wychodzily teraz sa zatuszowywane do granic mozliwosc tak ze nigdy sie nie dowiesz
  • Odpowiedz