Wpis z mikrobloga

@Timer_555: Już w szkole to było widać. Ówczesne oskarki mogły wszystko, a jak przeciętny użytnik tagu coś zrobił, to od razu zesranie. Baby co nigdy nie powinny zostać nauczycielami wiedziały, że mogą dowalić co najwyżej tym grzecznym. Z kolei patusom dawały przyzwolenie, a czasem mam wrażenie, że nawet im imponowało, jak jakiś dynamiczniak bił przegrywa albo jak r----------ł lekcje. Znałem kilka takich, co nawet potem tak dziwnie flirciarsko potrafiły gadać
  • Odpowiedz
@Masterpolska94: ja jako autysta takich interakcji nie zaobserwowałem. Jeżeli był ładny badboy to miał taryfę ulgową, ale po brzydkich jechały zarówno nauczycielki jak i julki, jedynie chłopy mialy bekę bo taki patus dynamiczny zawsze jakąś hecę wymyślił typu wrzucenie picolasa do szkolnego sedesu
  • Odpowiedz
a jak przeciętny użytnik tagu coś zrobił, to od razu zesranie. Baby co nigdy nie powinny zostać nauczycielami wiedziały, że mogą dowalić co najwyżej tym grzecznym.


@Masterpolska94: Aż mi się przypomniało z podbazy jak zerwaliśmy się z kolegą ze znajomym z ostatniej lekcji dwa czy trzy razy i na najbliższej godzinie wychowawczej baba kazała nam wstać i powiedzieć dlaczego uciekliśmy i czyj to był pomysł. Powiedzieliśmy, że nie wiemy dlaczego
  • Odpowiedz