Wpis z mikrobloga

@szyderczy_szczur pamiętam jedną z moich pierwszych budów, gdzie pracownicy sami skracali sobie przerwy tylko poto, żeby pokazać szefowi jak to nie z----------a (otrzymali w zamian nic), a potem za jego plecami wymyślali sprytny plan jak to wszyscy wspólnie będą rozpoczynać przerwe i kończyć o godzinie o której sie powinno, zeby pokazac szefowi (szef nawet nie wiedzial o zaistnialem sytuacji), takze sami sobie stwarzali problemy z ktorymi pozniej dzielnie walczyli
  • Odpowiedz