@mirko_anonim: Mentalność, tu chodzi o mentalność ludzi ze wsi. Teraz troszkę się to poprawiło, ale dalej jest z tym problem. Zresztą wielkomieszczuchy też są często odklejeni, tylko na innej płaszczyźnie. Dawno temu w mojej klasie licealnej połowa osób była z miasta, 1/3 z bardzo małego wiejskiego miasteczka, niby miasteczko, ale to po prostu była wieś, a reszta to ludzi z małych wioseczek po kilka mieszkańców. Najgorsi byli ci z małego
dynamiczny-kreator-81: Nie wiem, ale stereotypy sie skądś biorą. Ja jak mam jechać na wies do teściów to mnie juz w środku boli, bardzo nie lubie. Wscipscy sasiedzi, zero rzeczy do robienia poza domem, więc ludzie siedzą pod buda z piwem i chleja bo to ich jedyne zajęcie na rencie/emeryturze. Więc dla mnie typowego mieszczucha, wies kojarzy sie z zacofaniem, nietolerancja, wpychaniem nosa w nie swoje sprawy, zawiścią i pijaństwem.
sprawny-podróżnik-13: Ja mieszkalem w miescie wojewodzkim jednym z najwiekszych w Pl prawie 30 lat. Jednoczesnie za malolata spedzalem wakacje na wsi, zawsze mi sie na wsi podobalo, w miescie tylko w czasie liceum i studiow. Wiadomo czlowiek mlody to imprezy,koledzy itd. Mieszkalem wtedy w scislym centrum, pozniej po slubie przeprowadzilismy sie na osiedle blokow z plyty. Nadal blisko centrum ale miasto w moim odczuciu coraz bardziej stawalo sie nie do zycia.
@mirko_anonim: piszesz z perspektywy gościa a nie mieszkańca wsi. Bo ja mogę powiedzieć, że Biedronka to super sklep, ale ktoś, kto tam pracuje...niekoniecznie.
@mirko_anonim: mentalność - w małej miejscowości wszyscy się interesują Twoim życiem i komentują, co robisz, czego nie robisz a wg nich powinieneś, co ubierasz. Sami nie mają nic do roboty to siedzą na ławce, obserwują i p------ą. W mieście jesteś anonimowy i każdy ma Cię w poważaniu. Co kto woli.
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
·