Wpis z mikrobloga

@k4-roll: tak jak kolega napisał. Cała płyta nazywała się "Sarmatia". W środowisku bractw rycerskich i rekonstruktorów odtwarzających XVII wiek, bardzo popularna zresztą. Hektolitry wódki się wypiło w szlacheckim przebraniu, śpiewając "Dobre Rady Pana Ojca", "Warchoła" czy własnie "Kniazia Jaremy Nawrócenie". Good times!
  • Odpowiedz