Wpis z mikrobloga

@ada_lovelace: Ależ oczywiście, przecież to jest adaptacja Wędrówki na Zachód i przygód Sun Wukonga.

A to, jak wiadomo, opowiada prawdziwą historię mnicha, który pojechał po święte pisma z Chin do Indii i spotkał nieśmiertelną boską małpę. Mamy pewność, że to się wydarzyło, bo przecież w Chinach są święte pisma buddyjskie, a więc ktoś je przywiózł, dlatego Dragon Ball jest w 100% realistyczny i oparty na faktach.
  • Odpowiedz