Wpis z mikrobloga

#perfumy #recenzja

Ferragamo Uomo Signature. W otwarciu jest trochę cytrusowych nut, mandarynka razem z różowym pieprzem. Od razu pojawia się również sporo słodyczy, wraz z ciepłym korzennym akordem i przyprawami. Jest cynamon i kardamon, natomiast w bazie zapachu czuć tonkę, skórę i trochę kawy. W zasadzie zgadzam się z nutami wypisanymi na fragrze, większość z nich jest rzeczywiście wyczuwalna.

Zapach jest ciężki, o zimowo jesiennym charakterze. Kompozycyjnie nie robi na mnie większego wrażenia, jest to mocno typowy, syntetyczny słodziak, którego mam wrażenie że wąchałem już wiele razy. Choć na początku da się w nim wyłapać poszczególne nuty, to z czasem tworzą one nieciekawą zlepkę bez charakteru. Parametry bardzo dobre, profil perfum bardziej męski.

Ferragamo po raz kolejny nie dał rady mnie do siebie przekonać i zaczynam odnosić wrażenie, że nie lubię się z tą marką. Większość pozycji, które miałem okazję testować okazuje się typowym designerskim zapachem. Nie ma tragedii i cena jest dobra, ale Uomo Signature to perfumy, na które znajdzie się wiele alternatyw. Ocena końcowa 4.5/10

Zapach 4/10
Projekcja 6/10
Żywotność 7.5/10
Jakość/Cena 5.5/10

pozostałe recki
Frufruf - #perfumy #recenzja

Ferragamo Uomo Signature. W otwarciu jest trochę cytrus...

źródło: 4292ff-uomo-signature-salvatore-ferragamo_1200

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach