Aktywne Wpisy

JoeGlodomor +57
Wśród palaczy i kociarzy najgorsze jest to, że oni sami przestają czuć, że śmierdzą odpowiednio dymem papierosowym albo kotem.
wysokiewiczplum +29
Pięknie absolwenci zawodówek z powiatowych zaczynają miażdżyć wielkich wykształconych z miast wojewódzkich.
Andżelika wyciąga ze swojego własnego salonu beauty 15k za robienie przy paznokciach i plotkowanie z koleżankami, które z osiedla zna od podstawówki. Mąż glazurnik z fachem w ręku rozkręcił własną firmę i terminy ma na kilka miesięcy do przodu. Przychodzi sobota i razem z teściem sami budują dom na tanio kupionej działce. Bez stresu, same sukcesy, dziecko "wpadka" już idzie do
Andżelika wyciąga ze swojego własnego salonu beauty 15k za robienie przy paznokciach i plotkowanie z koleżankami, które z osiedla zna od podstawówki. Mąż glazurnik z fachem w ręku rozkręcił własną firmę i terminy ma na kilka miesięcy do przodu. Przychodzi sobota i razem z teściem sami budują dom na tanio kupionej działce. Bez stresu, same sukcesy, dziecko "wpadka" już idzie do





Tak czy siak może słów parę o zapachach od naszego wielkiego polaka Jeremiego.
Zapachy dorwałem na ostatniej promce w Morele (chociaż Office znałem wcześniej).
Date, Club oraz wyżej wspomiany Office.
Absolutnie nie jestem mistrzem pisania recenzji więc traktujcie to jako krótkie przemyślenia dotyczące tych zapachów.
Office for men - Najbardziej hajpowany zapach Daniela. Pachnie to w zasadzie jak wpierdzielenie wszystkich popularnych świeżo niebieskich DNA w jedno. Na moje jest to Sauvage + Avik + BDC + trochę z Profumo. Parametry bardzo dobre jak na taki zapach bo ok 10h+ z solidną projekcją. Do biura czy na daily jak znalazł.
Date for men - Dla mnie to jest mieszanka Invictusa z czymś Eroso podobnym. Ludzie pisali, że to JPG ultra male ale absolutnie to nie jest prawda, głównie czuć Invictusa podbitego jak mówiłem czymś Eroso podobnym. Parametry takie same jak w Office. Najmniej mi siadł z całej trójki.
Club for men - No i tutaj mamy wspomniane DNA JPG Ultra male ale stonowane ze słodyczy z dodatkiem cynamonu który jest w 1 milionie. Znowu - parametry wzorowe które przebijają oryginał. Bardzo przyjemnie się to nosi.
Widzicie schemat? Jeremy bierze wszystkie najpopularniejsze DNA zapachowe w jedno i podbija parametry x2 albo x3 xD
Jak najbardziej mu to wychodzi bo są to naprawdę dobre i poprawne pachnidła ale matko bosko - nigdy za oficjalną cenę. Do 3, może 4zł max za ml jest w porządku, tak to się nie opłaca.
Mój subiektywny ranking w tej kolejności to Office, Club i na końcu Date (drażni mnie ta erosowa nuta).
Uważam, że jeśli ktoś chciałby taki daily niebieski zapach to serio warto się pokusić o biurowca od Jeremiasza jak dorwiecie w cenie, tak samo jeśli ktoś jest fanem UM to też warto się zastanowić.
#perfumy
źródło: image
PobierzMuszę ponosić go trochę więcej, ale obecnie najbardziej mi się siadł ze wszystkich "niebieskich" zapachów, szkoda że Jeremiasz wywalił taką cenę, zwłaszcza, że jeśli dobrze pamiętam,
Co do office to sie zgadzam, ale ten ambroksan urywa łeb (ꖘ⏏ꖘ)