Aktywne Wpisy
gutowszczyzna +371
Przekonalem sie na wlasnej skorze jak dziala nasze panstwo w sytuacji obywatelskiej reakcji na pijaka za kolkiem. To bylo tak:
1. Facet jechal samochodem i w trakcie jazdy fura mu sie zepsula xD
2. Wysiada z fury i probuje ja zepchnac.
3. Podchodze i mu pomagam.
4. W trakcie rozmowy czuje od niego alko.
5. Wzywam policje i odchodze na bezpieczna odleglosc.
1. Facet jechal samochodem i w trakcie jazdy fura mu sie zepsula xD
2. Wysiada z fury i probuje ja zepchnac.
3. Podchodze i mu pomagam.
4. W trakcie rozmowy czuje od niego alko.
5. Wzywam policje i odchodze na bezpieczna odleglosc.
źródło: obraz
Pobierz
Naza_Dzikowski +22





Mireczki, doradzicie w dramie rodzinnej?
===== 30 lat temu
- dziadek ma kilkoro dorosłych dzieci
- dziadek kupił z PGR działkę rolną za 1 pensję i przekazał ją moim rodzicom, by babcia mogła otrzymywać rentę. Rodzeństwo mojej mamy wtedy nie widziało w tym problemu, nie chcieli tej działki. Rodzice wzięli, bo mieli jak się nią zajmować (ojciec pochodzi z rodziny rolniczej)
===== 13 lat temu
- rodzice zainwestowali w odrolnienie działek i podzielili to na chyba 10 budowlanych i sprzedali z zyskiem, zbudowali dzięki temu na tej wsi dom
- rodzeństwo mamy wtedy stwierdziło, że im też się coś z tego należy. Rodzice się nie zgodzili - stwierdzili, że to ich pomysł, że dawniej to nikt problemu nie widział, że pewnie nie dołożyliby się, gdyby ta inwestycja w odrolnienie się nie udała. Od tegu czasu temat działek to temat tabu, można się spotykać, ale rozmowa o działkach kończy się kłótnią.
===== teraz
Ostatnio stan dziadka się pogorszył, nie jest w stanie samodzielnie chodzić, nie poznaje ludzi, mówi od rzeczy. Od kilku miesięcy przebywa w ZOL somatycznym, gdzie zaczyna atakować ludzi i niszczyć meble, przez co kierownictwo ZOL chcą się go pozbyć. Szukamy miejsca w ZOL psychiatrycznym, ale ciężko z miejscem.
Rodzeństwo mojej mamy wspólnie stwierdziło, że nie będą w żaden sposób pomagać (i już kiedyś za każdym razem, gdy dziadek potrzebował jakiejś pomocy, to nie pomagali). Prywatny DPS to koszt od 8000 zł / miesięcznie, ale rodzeństwo stwierdzili, że to rodzice mają wszystko opłacać.
Co byście doradzili w tej sytuacji? Szukamy teraz prawnika, bo ciężko nam to wszystko ogarnąć, jest to też bardzo dla nas stresujące. Rodzice przez te 30 lat zajmowali się dziadkiem, codziennie się widzieli, gotowali mu obiady, ale w tej sytuacji nie ma opcji, by ktoś mógł się nim zajmować 24/7 (jeszcze w zeszłym roku dziadek był chodzący). Uważamy też, że takie podejście rodzeństwa jest niesprawiedliwe - powinni kierować się teraz dobrem dziadka, a nie jakimś własnym poczuciem niesprawiedliwości (wg nas niesłusznym). W umowie darowizny oczywiście nie było jakiegoś zapisu o obowiązku zajmowania się.
Jeszcze dodam, że pojawił się pomysł sprzedaży mieszkania dziadka, które obecnie stoi puste (mieszkanie ma 4 pokoje, a dziadek sam kiedyś stwierdził, że wolałby mniejsze). Dzięki sprzedaży możnaby opłacić ten DPS, ale chyba nie muszę mówić, co rodzeństwo o tym myśli.
#dps #rodzina #prawo #pytanie #pytaniedoeksperta #finanse
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Nighthuntero
🫶 Twoje wsparcie = dalszy rozwój projektu. Wspomóż projekt
Płatność z 8000 będzie podzielona, część zapłaci sam dziadek, reszta będzie podzielona na jego dzieci/wnuki w zależności od sytuacji...
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta