Wpis z mikrobloga

Ciekaw jestem czy u nas w armii ktokolwiek się zainteresował potencjałem i zagrożeniem jaki stanowi ta technologia.


@konradpra: U nas olewano zwykłe FPV, zero działań w kierunku wyspecjalizowanego WRE czy chociażby małych przenośnych urządzeń do wykrywania sygnału zbliżających się dronów. Jako że FPV na światłowodzie nie da się wykryć przez emisję ich sygnału ani nie da się ich zakłócić, to już oficjalnie można to zignorować i pora na CS. Drony
  • Odpowiedz
@Szinako No nie do końca olewano, w poszczególnych jednostkach prowadzi się szkolenia, brak jedynie podejścia systemowego. Zwróć jednak uwagę na inną rzecz: w jednym z wywiadów przedstawiciele wojska mówili, że nie mogą ,,zadronować" armii, bo sytuacja jest zbyt dynamiczna i rozwiązania szybko się starzeją. Zresztą sam to widzisz: standardowe drony FPV powoli są wypierane przez światłowodowe - czy ktoś sobie zdawał z tego sprawę 2 lata temu? Gdyby zastosować nerwowe podejście,
  • Odpowiedz
  • 0
@Dejwor: działo laserowe sprzężone z radarem dla obiektów lecacych dostatecznie wysoko.
Brytyjczycy, Amerykanie i Chinczycy mają pewne modele. .
Chińczycy dostarczyli pewne modele do testów Rosjanom bo tydzień temu byl tweet z jednym z nich.
Dla nisko lecacych przy gruncie w praktyce nic.
  • Odpowiedz
@konradpra: Nie do końca nic: Brytyjczycy opracowali i przetestowali system elektromagnetyczny, który ,,smaży" drony, niezależnie od ich pułapu i rozmiarów. Na razie ma bardzo mały zasięg, ale dalszy rozwój to tylko kwestia czasu.
  • Odpowiedz
  • 0
@wjtk123: powodzenia z jakimś większym powiększaniem zasięgu.

Spadek mocy pola elektromagnetycznego wraz z odległością od źródła można opisać jako odwrotność kwadratu odległości. To oznacza, że moc pola maleje proporcjonalnie do kwadratu odległości. Przybliżenie tego zjawiska określa się jako "zgodność ze wzorem odwrotnego kwadratu".


Jak już to sensowny system laserowy daje o wiele wieksze opcje, jedynie ze nawet on wymaga na chwilę setek jak nie tysięcy instalacji na polu walki Ukrainy
  • Odpowiedz
powodzenia z jakimś większym powiększaniem zasięgu.


@konradpra: No na razie jest to 1 km, dla stosunkowo niedużego wozu, obsługiwanego przez 1 osobę. Wystarczyłoby żeby czasowo osłonić nacierający pododdział. Generalnie jednak to tylko przykład na pomysłowość konstruktorów ,,tarczy". Obok tego pewnie będą wspomniane przez ciebie lasery i wiele innych rozwiązań. Według mnie głównym będą po prostu inne drony FPV, polujące na swoje odpowiedniki.

Wspomniałem kiedyś, że wg mnie drony to nowa
  • Odpowiedz
@konradpra: No to raczej oczywiste, że wszystko może zostać zniszczone. Przeciwdziałać można temu maskowaniem, pozycjonowaniem, montażem ASOP, zasłoną dymną, własnym ogniem artyleryjskim (zaporowym, precyzyjnym, kontrbateryjnym), atakiem własnych dronów. Jak niszczą RFDEW, to będą inne systemy antydronowe. To byłaby tylko część całego systemu. Wygra ten, kto będzie miał więcej, właściwie używanych klocków.
  • Odpowiedz