Wpis z mikrobloga

@R_O_T_T_E_N: no ale tak było co poradzisz, a nie tylko do Węgier ale i do Turcji nasi fiatami i ładami jeździli na handel. Takie twarde jest pokolenie jakie czasu w których żyje.
  • Odpowiedz
@R_O_T_T_E_N: ci którzy mieli starych jak na obrazku nr 1 często sami się stawali podobni. Ja zostałem nieźle prosperującym dilerem, przemytnikiem i złodziejem już w wieku około 17 lat xD na szczęście mi przeszło i teraz mogę wychować dzieciaka z obrazka nr 2 xDDD
  • Odpowiedz
@sEB-q Bez telefonów, internetu, Revoluta, bez nawet języka często (albo np z samym angielskim/niemieckim), z kompletem części do samochodu i narzędziami żeby samemu go naprawić, często to był samochód który nie występował w innych krajach np Fiat 125 czy ludzie jeżdżący Maluchami do Europy.
Jako dzieciak spędziłem tak kawal czasu :D
  • Odpowiedz
@R_O_T_T_E_N faktycznie cos w tym jest, ojciec byl na misji we wojsku na Bliskim Wschodzie, w robocie w Stanach i umie zrobic wszystko od mechaniki przez rolnictwo po budowlanke. Ale czy mi to przekazał? Nie.
Druga sprawa - czy musze to umiec jak nie oplaca mi sie brac wolnego w pracy zeby zrobic sobie remont? Niekoniecznie. Problem jest wtedy kiedy nie umiesz tego co stary, a z drugiej strony nie zarabiasz
  • Odpowiedz
życie było trudniejsze ale też było więcej szans na rozwój


@SzubiDubiDu: imo na odwrót. Szans na rozwój teraz mamy znacznie więcej, ale dopóki nie odkryjesz w sobie talentu na miarę programista 30k albo coś w ten deseń, to jest cholernie trudno się wybić. W latach '90 natomiast po 1 - 2 kursach przemytu do Austrii, Niemiec, miałeś super pieniądze. A jak coś tam kumałeś i miałeś stałą robotę, to cała
  • Odpowiedz