Wpis z mikrobloga

@Naza_Dzikowski: nie widziałes co się działo pod koniec lat 80. W sklepach nic!inflacja w górę na całego. Inflacja 1990 to jakieś 1000%. Co chwila nowe banknoty. Najpierw największy 5000, potem leciało 10000, 20000, 50000, 100000, 200000 ten to już maksymalnie biedny, 500000, 1000000, 2000000. Bez zatrzymania tej spirali to byłaby hiperinflacja. I tak pensja po miesiącu była warta połowę tego co na początku. Gospodarka była całkiem rozwalona. Brak towarów, kupowano
  • Odpowiedz
@Chat-Noir: a miała przemysł? Wszystko na poziomie muzeum z radzieckimi technologiami. Większość to manufaktury w zasadzie. Siewniki, nic skomplikowanego, jak przyjeżdżało 10 do PGR to 7 od razu do naprawy. Słynne Honkery. Po drodze z fabryki któryś musiał się zepsuć. Popularna usterka urwana oś, pojazd terenowy dla wojska urywa os na asfaltowej drodze. Przez cały PRL nie mogli wyprodukować super skomplikowanej rzeczy jak sznurek do snopowiązałek. Co roku to samo,
  • Odpowiedz
@Chat-Noir: za dużo słuchania dziadków z komunistycznej partii. Co takiego nowoczesnego mieliśmy? W 1990 roku nadal produkowane pamięcinferrytowe, zabytek sprzed 20 lat. Ale w Polsce nowe minikomputery z tym sprzedawane, Polonez z rozwiązaniami porzuconymi pod koniec lat 60, garnki emaliowane, ręcznie zanurzane w emalii. Przyjeżdżał do wanny ręczny wózek i każdy kolejno kąpiel, wydajność zarąbista. Niezwykle nowoczesne żuki i Nysy jako podstawa transportu, produkowane magnetofony z końca lat 70. Magnetofon
  • Odpowiedz
@Chat-Noir: do czego chcesz przekonać? Do swoich urojeń? Bo ja widziałem co się działo. Wszystko przestarzałe, manufaktura, tragiczne materiały. To była norma.
Nie masz żadnego argumentu i tyle.
  • Odpowiedz
Co to za wysryw, ja tu nikogo nie będę przekonywał.


@Chat-Noir: skoro polska motoryzacja z przestrzałą technologią to urojenia to půdźe pokaz mi te nowoczesne samochodu produkowane w Polsce za PRL, których świat mam zazdrościł.
  • Odpowiedz