Wpis z mikrobloga

ok, wejdę ci na chatę przez otwarte drzwi i podepnę coś do twojego kompa, potem przyjdę wymienić ok?


@oliwkowemydlopodprysznic: MIT to nie prywatne mieszkanie – to otwarta instytucja edukacyjna, której kampus (w tym sieć) był celowo dostępny publicznie. Swartz nie włamał się do prywatnego laptopa profesora ani nie kopiował czyichś osobistych plików – pobierał naukowe artykuły z płatnej bazy, do której dostęp MIT opłacał.

To tak, jakbyś wszedł do publicznej
  • Odpowiedz