Wpis z mikrobloga

  • 17
@SoplicaTadeusz Sytuacja jest jednak nieco inna - Sanmaryńczycy ucieszyli się, bo będąc półamatorami na 210 miejscu w rankingu FIFA strzelili gola drużynie z pierwszej 40.
Więc jeśli chcielibyśmy coś porównywać, to nas nie do San Marino, a do Rumuni, bo podobnie jak oni jesteśmy faworytami w meczu ze słabszymi ekipami. Zatem wklejam trzy bramki Rumunów w meczu z San Marino, można porównać; co prawda wcześnie ucięte, ale widać wystarczajaco.
-> https://streamin.me/v/3256607a
  • Odpowiedz
@uncle_freddie Ale to był przecież samobój więc kto miał się cieszyć? To są zupełnie inne sytuacje tym bardziej, że tam grają na jakimś smutnym stadionie w San Marino, a nasi jednak grają na stadionie narodowym gdzie emocje się udzielają
  • Odpowiedz
Ucieszyli się, bo strzelili bramkę przygrywając 3:0. Trzeba zawołać wykopków niech im wytłumaczą, że powinni być smutni i pod żadnym pozorem nie wolno się cieszyć z małych rzeczy


@SoplicaTadeusz: ciężko mi uwierzyć, że ktoś mógł wyprodukować coś takiego na serio i jeszcze dostać50 plusów xD
  • Odpowiedz
@szybki_zuk: ani się obejrzymy a tacy "eksperci" będą nas przekonywać że gol z Rumunią i porażka z nimi 1:5 to szczyt możliwości polskich piłkarzy, wystarczy obniżyć oczekiwania a sukcesy same przychodzą
  • Odpowiedz
@szybki_zuk Napisałem to jako szydera z powszechnego wykopewgo zadziwienia, że piłkarz strzelając gola dającego prowadzenie dla własnej reprezentacji w eliminacjach mistrzostw świata, grając do tego na własnym stadionie narodowym wypełnionym 50k kibiców śmiał śmieć się ucieszyć. I to jeszcze (o zgrozo) zrobił to wykorzystując cieszynkę którą prezentuje za każdym razem kiedy strzeli bramkę
  • Odpowiedz