@szzzzzz: Myślę, że interpretacja tego rysunku może być zupełnie nieoczywista. Wydaje się, że rysownik wyraził irytację partnerki, może żony, z powodu jego ucieczki w świat furry – wiadomo, kobiety lubią być tymi jedynymi w związku, nawet jeśli 'zdrada' to tylko fantazje z wymyślonymi antropomorficznymi istotami.
bardziej chodziło mi o to jak ten furas wygląda. Straszne proporcje, mega nieestetyczne
Chyba o to chodziło – o kontrast między fantazją a rzeczywistością. Sylwetkę antropomorficznej istoty można określić jako nierealną „super hourglass”, podczas gdy przedstawienie rzeczywistej kobiety zachowuje bardziej realistyczne proporcje.
Co tu dużo pisać. . . pierwszy dzień za mną ;) Oczywiście nie obyło się bez fuckupów. . . wczoraj za dobrze wyczyściłem płytę grillową przez co dzisiaj pierwsze 10 burgerów zamiast spiec fajnie skórkę to się bardziej gotowało i przyklejało do płyty ale już wszystko ogarnięte. Poszło dzisiaj ponad 40 burgerów co jest przyjemnym zaskoczeniem dla mnie jak na pierwszy dzień działania. Najbliższe 2/3 tygodnie poświęcimy na dopracowanie układu lokalu i
@szzzzzz: Myślę, że interpretacja tego rysunku może być zupełnie nieoczywista. Wydaje się, że rysownik wyraził irytację partnerki, może żony, z powodu jego ucieczki w świat furry – wiadomo, kobiety lubią być tymi jedynymi w związku, nawet jeśli 'zdrada' to tylko fantazje z wymyślonymi antropomorficznymi istotami.
Chyba o to chodziło – o kontrast między fantazją a rzeczywistością. Sylwetkę antropomorficznej istoty można określić jako nierealną „super hourglass”, podczas gdy przedstawienie rzeczywistej kobiety zachowuje bardziej realistyczne proporcje.