Wpis z mikrobloga

@Wsss: Bo stał się bardziej scentralizowany, a jego rozwój idzie w złym kierunku, natomiast sam token nie jest nikomu do niczego potrzebny, a nawet jakby był to jest kilka, a nawet kilkanaście konkurencyjnych projektów, często lepszych. BTC jest czymś wyjątkowym, zdecentralizowanym na wszystkich płaszczyznach i nie ma CEO bitcoina, a ETH ma CEO w postaci Vitalika, który teoretycznie może zrobić z tym projektem wszystko, a na pewno może zdumpować swoje
  • Odpowiedz
@Jah00 działający mechanizm konsensusu, który nie wymaga dążących do nieskończoności nakładów energii, ma moim zdaniem jednak jakąś wartość.
  • Odpowiedz
@Wsss: Nakłady energii nie dążą do nieskończoności, kto ci takich głupot naopowiadał? Koszt energii to po prostu koszt zabezpieczenia sieci i on będzie spadał i optymalizował się, bo tak działa ten mechanizm. Koszt energii to koszt nowych bitcoinów i opłat za transfery. Ten koszt jest dużo niższy niż przy tradycyjnym systemie bankowym, gdzie masz biurowce, komputery i tysiące pracowników, których trzeba utrzymać. A POS, tak, jest wygodniejszy, ale to jest
  • Odpowiedz
@Jah00 wraz z rozwojem sieci opartej na PoW, górnicy rywalizują o jak największą ilość, jak najtańszej energii. Jasne, jeśli przestaje to mieć ekonomiczny sens, część z nich rezygnuje - jednak kopanie zawsze jest opłacalnie, jeśli ma się odpowiednio tanią energię. W takim układzie, nakłady energii wydawane na zabezpieczenie sieci (czyli tak naprawdę bezsensowne obliczenia) będą maleć tylko w przypadku wyraźnego braku perspektywy rozwoju, na co na razie się nie zapowiada.

Czy
  • Odpowiedz
@Wsss: Piszesz nieprawdę. Kopanie NIE JEST zawsze opłacalne. Nawet jak masz darmową energię (a takiej jest bardzo mało przecież) to zapominasz o koszcie sprzętu, który jest niemały, a on musi się zwrócić, no i ktoś go musi obsługiwać, wymieniać i naprawiać, a stary sprzęt staje się bezużyteczny kiedy pojawia się nowy lepszy. Jeżeli cena bitcoina się stabilizuje to z każdym kolejnym halvingiem kopanie będzie mniej opłacalne, bo cena będzie rosła
  • Odpowiedz