Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: normalnie z 200k długu, który jest już wypowiedziany, to bym doradzał upadłość konsumencką. Od kilku lat przepisy są ludzkie, sądy też maja podejście sensowne coraz częściej. Ale skoro zarabiasz 16k netto, a żona coś dokłada, to to jest do ogarnięcia bez upadłości - tylko trzeba negocjować.
Jak to są normalne kredyty bankowe, to spróbuj negocjować jakiś układ, albo sprawdź, czy w grę nie wchodzi konsolidacja. Zakładam, że pożyczenie tych
  • Odpowiedz