Aktywne Wpisy

Qurvinox +30
W całym tym społeczeństwie już chyba nie chodzi o przekraczanie prędkości, palenie na balkonach czy trzymanie szczekających psów w mieszkaniach. Tylko bezczelność ludzi. Liczy się tylko ja i mój czubek nosa.
A BO SAMOCHODY SĄ NOWSZE I BEZPIECZNIEJSZE
No ale jak jeb**iesz człowieka to ten nowszy nie jest. Poza tym większa prędkość to większy hałas i spalanie
MÓJ BALKON I BĘDĘ NA NIM ROBIŁ CO BĘDĘ CHCIAŁ
A BO SAMOCHODY SĄ NOWSZE I BEZPIECZNIEJSZE
No ale jak jeb**iesz człowieka to ten nowszy nie jest. Poza tym większa prędkość to większy hałas i spalanie
MÓJ BALKON I BĘDĘ NA NIM ROBIŁ CO BĘDĘ CHCIAŁ

wfyokyga +46
7 osób wzięło udział w ankiecie i żadnej poprawnej odpowiedzi. Na zdjęciu są 3 psy, ten gościu to pies. Czapka do ogon, nogi do przednie to łapy psa dokładniej czarnego pudla
źródło: temp_file2911734380525894204
Pobierz




źródło: temp_file5514930071534820289
Pobierzźródło: images(1)
Pobierz- Marcusie Hustusie ci śmieszni chrześcijanie uwierzyli w to xD
- 10 minut później:
źródło: ek1yeslbvza91
PobierzTrochę tak jakby ktoś powiedział "panowie, pilnujcie tego auta, bo ktoś przyjdzie zajumać", a w środku nocy auto samo odjeżdża. Dopiero hiszpańska inkwizycja nauczyła ludzkość, że można się spodziewać niespodziewanego.
Jakie analizowanie tej sytuacji? Ktoś przedstawił historię opisaną w NT w memie tylko xD przy memach z mitologii greckiej też piszesz za każdym razem że zamiast Zeusa równie dobrze mógłby być np koń?
Mamie później też załatwił.
@Znachor_enjoyer: Tak pilnowali trzy dni, że ich rano następnego dnia juz nie było.
@Znachor_enjoyer: No a najlepsze, że ich rzekoma linia obrony była taka, że w nocy przyszli uczniowie i wykradli ciało. Nie postrał się autor Ewangelii Mateusza, który jako jedyny o tym pisał. Nie dość, że rzymscy żołnierze mieliby być z jakigoś
@Dalamar: Jeśli interesuje Cię ewangeliczna fikcja, to otwórz ewangelie i poczytaj. Jeśli chcesz wiedzieć jak było naprawdę, to zapewne, podobnie jak wszyscy pozostali ludzie w historii ludzkości, Jezus nie zmartychwstał.