Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
#zwiazki Ehh ostatni miesiąc to totalna porażka. Od kilku miesięcy planuję rozstanie z moją aktualną partnerką z którą jestem 5lat+ i najzwyczajniej w świecie związek się wypalił. Próbowaliśmy ratować już ze 2 razy, ale nigdy to nie działało dłużej niż kilka miesięcy. Widzę, że po prostu pasujemy bardziej do siebie jako przyjaciele niż jako partnerzy do związku. Najgorsze jest to, że oboje pochodzimy z toksycznych rodzin i takie rozstanie to będzie prawdziwy r--------l dla niej i trochę w mniejszym stopniu dla mnie. Obecnie żyjemy za granicą, ale też kolorowo nie jest, a po rozstaniu nie uda nam się przejść na swoje i nadal mieszkać za granicą z kilku powodów - więc jedyna opcja to powrót do toksycznych rodzin przynajmniej na kilka miesięcy zanim stanie się na nogi. Nie chcę jej tego robić bo pomimo, że nam nie wychodzi to uważam ją za bardzo wartościową osobę i życzę jak najlepiej, a rozstanie w obecnym momencie wywróci jej życie do góry nogami. Totalnie nie wiem co mam robić bo wydaje mi się, że nie da się tutaj nic rozsądnego zrobić, ale z drugiej strony też długo nie wytrzymam udając, że wszystko jest ok. Nie wiem nawet dlaczego to tutaj piszę, ale trochę #zalesie i #depresja

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: digitallord

  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: przerabiałem i powiem że lepiej rozstać się wcześniej, niż później. A zbawianie świata, bo ktoś miał ciężko w domu rodzinnym czy ma złe wzorce, skończy się u ciebie co najwyżej tym że sobie spieprzysz kolejną relację chcąc pocieszać byłą partnerkę.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim spróbuj z nią porozmawiać jakoś szczerze. Ja z moim jednym chłopakiem po 3 latach związku rozstaliśmy się właśnie przez wypalenie. Po prostu od dłuższego czasu byliśmy bardziej kumplami i współlokatorami niż parą. Po rozstaniu mieszkaliśmy razem jeszcze 3 miesiące bo też nie mieliśmy gdzie pójść ;) I generalnie wyszło spoko. W międzyczasie on wszedł w związek z naszą wspólna koleżanka, ja też weszłam w inny związek i cały czas utrzymujemy
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: skoro jest tak jak mówisz to w końcu i tak się rozstaniecie, to nie ma co odkładać. A nie da się dogadać,że nie jesteście razem ale mieszkacie żeby było taniej/łatwiej?
  • Odpowiedz