Aktywne Wpisy
Just_Jump +104
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...

breakdown1 +518
Amerykanie powinni mieć zakaz wybierania prezydenta. To zbyt ważne głosowanie żeby oddać je w ręce Amerykanów
#gielda
#gielda





Czy to normalne, że nie mam za bardzo o czym rozmawiać z dziewczynami z którymi się spotykam enty raz?
Sprawa wygląda tak, pierwsza randka? Jest super, rozmawiamy o wszystkim, poznajemy się, jesteśmy siebie ciekawscy, spotkania trwają po 2-3h. Oboje zgadzamy się na kontynuowanie relacji. Są kolejne spotkania i jest kłopot mniejszy lub większy. Zawsze na kolejnych spotkaniach jest rozmawianie o pracy, co się wydarzyło w ciągu dnia, i ogólnie co na język przyjdzie, jak to w życiu. Nie jest tak, że nikt nie rozmawia czy są jakieś niezręczne cisze, ale po prostu się jakoś ciężej rozmawia.
Inny przykład, jadę gdzieś z panną autem, jest to nasze 2-4 spotkanie i po prostu nie ma jak rozmawiać ciągle. Dajmy na to przy podróży 50 minutowej, jakieś 30-40 minut jest cisza.
Z najbliższą rodziną jest to samo. Spacer, jedzenie czy jazda samochodem i też większość czasu potrafimy nie rozmawiać jak nie ma o czym, a czasami gadamy jak najęci, ale jakoś nikt tego nie uważa za coś dziwnego.
Czy ja przesadzam? Mam wrażenie, że każda dziewczyna po jakimś czasie przez to właśnie kończy relacje i nie jestem w stanie stworzyć nic ponad kilka miesięcy.
Nie ma chyba związku, gdzie non stop się rozmawia.
#zwiazki #zalesie #rozowepaski #tinder
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: heracinsky
Też może laski oczekują jakiejś fizyczności xd?
Z drugiej strony, jakby z odpowiednią osobą i cisza jest w porządku, nie ma tego krępującego momentu że jest cicho i dziwnie się czujesz.
dodatkowo większość dziewczyn sama nie ma rozwiniętych tych umiejętności interpersonalnych i albo gada do
no nie, nie ma, znajdź sobie kogoś z kim po prostu jest miło, nawet jak nie gadacie jak najęci, to cisza was nie krępuje, w związku chodzi o komfort, a nie wieczne gadanie o byle czym, byle tylko gadać