✨️ Obserwuj #mirkoanonim Wiecie, co mnie najbardziej wkurza we wszelkiej maści dyskusjach (przede wszystkim internetowych)?
Gdy użyje się jakiegoś argumentu, jest się od razu szufladkowanym do jednej kategorii i z automatu przylepia się łatkę przeciwnika
Uważasz, że wiele wypadków w Polsce jest z powodu kiepskiej jakości dróg? Pewnie jesteś z tych, co lubią z---------ć! Jak to, twoim zdaniem powinni mocniej karać za przewinienia? A co ty, pies policjant? Co mówisz? Policja źle funkcjonuje? Pewnie jesteś rasowym sebą co wyznaje JP i dlatego tak na nich narzekasz!
Nie ma opcji, by komuś przetłumaczyć, że można mieć niebinarny pogląd na jakąś kwestię, a późniejsze argumenty są traktowane jako próba odwrócenia kota ogonem. A jeszcze jak przypadkiem ktoś odbierze wyrażoną opinię jako atak personalny (nawet przy wyrażeniu opinii w sposób maksymalnie neutralny), to już w ogóle można zapomnieć o merytorycznej dyskusji. Jest to szczególnie znamienne, jak się wyraża jakikolwiek pogląd choćby delikatnie nacechowany negatywnie względem kobiet.
Cooo, jesteś za równym wiekiem emerytalnym? Ty mizoginie, pewnie żadna ci w życiu nie dała i dlatego nas nienawidzisz!
Takie zjawisko było mi znane dawno temu wyłącznie w internecie wśród naprawdę młodych, którzy byli mniej więcej w gimbazie, ale z przerażeniem zauważam, że umiejętność prowadzenia dyskusji zanika w każdej grupie wiekowej, zamiast tego jest bezrefleksyjne przekonanie o słuszności swoich przekonań, połączone z niezwykłą wrażliwością na kontrargumenty i silną agresją na jakiekolwiek podważanie własnego poglądu.
Dlatego już nie tylko w internecie swoją aktywność we wszelkiej maści debatach i kłótniach ograniczyłem niemal do zera, ale również w kontaktach bezpośrednich coraz częściej wolę zwyczajnie milczeć (i czasem nieco gotować się w środku), niż próbować wdawać się w jakąkolwiek dyskusję, mimo, iż kiedyś bardzo się w nie angażowałem.
racjonalny-poszukiwacz-70: Z tego powodu porzuciłem konto na Wykopie, które nadal jest aktywne, ale nie chce mi się użerać z durniami z tego portalu. Nawet teraz nie będąc uczestnikiem dyskusji krew mnie zalewa na widok tego co ludzie wypisują. Tak było z covidem, tak było i nadal jest z Ukrainą. To z tych większych tematów. Jeden wielki rzyg.
czujny-czempion-28: Najgorsze jest jak teraz chcesz podyskutować o obecnej władzy, a zaraz wyjeżdża ci ktoś z "a poprzednia to czy tamto" za takie coś powinien być ban jeżeli dyskusja nie jest związana z porównywaniem, typowe zagranie podpuszczaczy i innego komunistycznego śmiecia.
@mirko_anonim: a ja na odwrót, Widzę dyskusję, JEB, wsadzam kij w mrowisko i mieszam, patrzę jak puchnie, Brutalnie ale z charakterem, mam w pompie jakieś jazdy personalne. Mnie interesuje samo mięcho, zero lania wody, konkrety jeden za drugim
Wiecie, co mnie najbardziej wkurza we wszelkiej maści dyskusjach (przede wszystkim internetowych)?
Gdy użyje się jakiegoś argumentu, jest się od razu szufladkowanym do jednej kategorii i z automatu przylepia się łatkę przeciwnika
Nie ma opcji, by komuś przetłumaczyć, że można mieć niebinarny pogląd na jakąś kwestię, a późniejsze argumenty są traktowane jako próba odwrócenia kota ogonem. A jeszcze jak przypadkiem ktoś odbierze wyrażoną opinię jako atak personalny (nawet przy wyrażeniu opinii w sposób maksymalnie neutralny), to już w ogóle można zapomnieć o merytorycznej dyskusji. Jest to szczególnie znamienne, jak się wyraża jakikolwiek pogląd choćby delikatnie nacechowany negatywnie względem kobiet.
Takie zjawisko było mi znane dawno temu wyłącznie w internecie wśród naprawdę młodych, którzy byli mniej więcej w gimbazie, ale z przerażeniem zauważam, że umiejętność prowadzenia dyskusji zanika w każdej grupie wiekowej, zamiast tego jest bezrefleksyjne przekonanie o słuszności swoich przekonań, połączone z niezwykłą wrażliwością na kontrargumenty i silną agresją na jakiekolwiek podważanie własnego poglądu.
Dlatego już nie tylko w internecie swoją aktywność we wszelkiej maści debatach i kłótniach ograniczyłem niemal do zera, ale również w kontaktach bezpośrednich coraz częściej wolę zwyczajnie milczeć (i czasem nieco gotować się w środku), niż próbować wdawać się w jakąkolwiek dyskusję, mimo, iż kiedyś bardzo się w nie angażowałem.
#zalesie
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: digitallord
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord
Widzę dyskusję, JEB, wsadzam kij w mrowisko i mieszam, patrzę jak puchnie,
Brutalnie ale z charakterem, mam w pompie jakieś jazdy personalne.
Mnie interesuje samo mięcho, zero lania wody, konkrety jeden za drugim