Wpis z mikrobloga

@patoologiaa: Jeżeli to prawda to niech dziecko odpowie nauczycielce żeby informowała o takich rzeczach dużo wcześniej. Nie kupiłbym dziecku nic.
Jeżeli dziecko zapomniało to też nie kupiłbym bo powinien ogarniać swoje obowiązki w pełni. Są kalendarze, telefony. Bardzo łatwo napisać do rodzica z wyprzedzeniem że potrzebuje.

  • Odpowiedz
@Zamanosuke: Ja tu widzę jeszcze inny problem. Przecież kiedy ma się dziecko w wieku szkolnym, to takie rzeczy w domu po prostu są. Często nawet więcej niż potrzeba.
  • Odpowiedz
@maciusuper: Jak chodziłem do szkoły to planowaliśmy w mojej rodzinie takie rzeczy PRZED rozpoczęciem roku szkolnego i zawsze pełno takich artykułów było pokitranych po mieszkaniu, więc "tu i teraz" w takich przypadkach jak najbardziej miało rację bytu ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
Przecież kiedy ma się dziecko w wieku szkolnym, to takie rzeczy w domu po prostu są


@dracuch: u nas na zapas prawie nic nie było, ale byliśmy biedni. Ale też tak robiłam mamie, bo by mi ten blok kupiła, gdybym powiedziała na czas :D

A teraz bieda mocno powraca od paru lat, oczywiście nie widać tego jak się mieszka w wojewódzkim.
  • Odpowiedz