Aktywne Wpisy

chwed +148
Popatrzmy sobie na cywilizację francuską i na cywilizację polskich parków przemysłowych.
We Francji np. podwyższenie wieku emerytalnego o dwa lata to nie jest zwykła decyzja administracyjna. To casus belli. Na ulice wylewają się tłumy. Palą się barykady, płoną opony, dym zasnuwa Pola Elizejskie, a związki zawodowe mają w pogotowiu całe arsenały… no, powiedzmy, bagietek, ale takich czerstwych, którymi można zrobić krzywdę. Francuski pracownik traktuje każdą niekorzystną zmianę jak osobistą zniewagę. Dla niego praca
We Francji np. podwyższenie wieku emerytalnego o dwa lata to nie jest zwykła decyzja administracyjna. To casus belli. Na ulice wylewają się tłumy. Palą się barykady, płoną opony, dym zasnuwa Pola Elizejskie, a związki zawodowe mają w pogotowiu całe arsenały… no, powiedzmy, bagietek, ale takich czerstwych, którymi można zrobić krzywdę. Francuski pracownik traktuje każdą niekorzystną zmianę jak osobistą zniewagę. Dla niego praca
źródło: image
Pobierz
Herm1t +2
A tak poważnie rozmawiając - jaka część waszego portfolio to GPW?
Każdy mówi żeby dywersyfikować i nie siedzieć po j---a w GPW tylko jakieś 30%, a przecież tutaj najlepsze banany są i mniejsza prowizja, bo nie ma przewalutowania.
#gielda
Każdy mówi żeby dywersyfikować i nie siedzieć po j---a w GPW tylko jakieś 30%, a przecież tutaj najlepsze banany są i mniejsza prowizja, bo nie ma przewalutowania.
#gielda





Pękłem dzisiaj. Za dużo tego było. Jedna pierdoła przelała czare goryczy. Ogólnie córka zaczęła szkołe do której musi chodzić (żłobek się skończył). Zbiegło się to w czasie kiedy się przeprowadziliśmy na nowe większe mieszkanie. Przez 2 miesiące musiałem wozić dziecko Uberem do starej szkoły i wracać pociągiem/ jechać po córkę pociągiem i wracać pociągiem z dzieckiem i gratami (jedna trasa to 3 przesiadki). Traciłem na to 4 godziny dziennie jednocześnie próbując pracować. Musiałem zamienić prawo jazdy z Polskiego na zagraniczne, cała prodedura zamiast 2 tygodni trwała 5 miesięcy! i dziesiątki telefonów. Zmieniliśmy szkołę na taką która jest bliżej ale bez auta to wciąż 2 godziny dziennie, córka zmęczona, ostatni tydzień przechorowała, mam duże zaległości w pracy. Dzisiaj chciałem przetestować że może autobusem będzie lepiej. Złamany k---s mi nie otworzył drzwi na przystanku jak chciałem wysiąść z dzieckiem mimo że uprzejmie wołałem 3 razy. Z------m go, zwyzywałem, z-------m ręką w kabine i musiałem dymać z buta całą drogę klnąc pod nosem... super przykład dla dziecka. Nienawidzę tego miasta. Nienawidzę ludzi. Nie mam z nikąd pomocy. Czuje że jak nie wypuszczę gdzieś pary to rozwali mi baniak. #rodzicielstwo
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: RamtamtamSi
@mirko_anonim: no fakt, patola
Komentarz usunięty przez moderatora