Wpis z mikrobloga

@666-666: @Elec:

1 Nic tak nie zmienia perspektywy jak dzieci. Jezeli duzo pracujesz, myslisz ze kariera jest wazna, albo spedzasz za duzo czasu w telefonie, to posiadanie dzieci absolutnie zmieni twoje priorytety na bardziej "tworcze". Wszystko co zwiazane z pielegnowaniem jakiegokolwiek zycia, daje ogromna satysfakcje, znacznie wieksza niz cokolwiek innego. Czlowiek znacznie lepiej sie czuje jesli zajmuje sie sadzeniem marchewek, a nie wypelnianiem tabelek w excelu ( skrot myslowy
  • Odpowiedz
4 Nieposiadanie potomstwa i promowanie antynatalizmu jest ideą, ktorej skutkiem jest ostateczne wymarcie jakiegokolwiek zycia na ziemi. Predzej lub pozniej, ale jednak.


@cocklush69: Bzdura a nawet jeśli to gdzie wady? :)
  • Odpowiedz
  • 1
@cocklush69: 1. Antynatalizm nie skupia się na interesie płodzącego i zaletach lub wadach wychowywania dziecka, tylko na interesie nowego potencjalnego bytu. Niemoralne jest robienie dziecka z powodu własnych zachcianek czy ambicji.
2. Zniknięcie ludzi z tej planety miałoby byłoby dobre nie tylko dla ludzi, którzy nigdy nie powstaną, ale też dla zwierząt hodowlanych trzymanych i zabijanych w fatalnych warunkach. Kiedyś życie na Ziemi zniknie, ale gdzie wady? Brak świadomego życia
  • Odpowiedz
ruchanie i urodzenie dziecka jest trudniejsze od zrobienia doktoratu


@666-666: czy trudniejsze to nie wiem (nikt tak zresztą poza tobą nie napisał), ale czy większym osiągnięciem - powiem tak - rocznie w Polsce broni się ok 5tys prac doktorskich. Przypomnij sobie kiedy ostatnio do którejś zajrzałes w poszukiwaniu jakichś informacji ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
  • 0
@conamirko: Dosłownie na screenie babka napisała, że urodzenie dziecka jest większym osiągnięciem niź zrobienie doktoratu. Bezpośrednio do prac doktorskich może nie zaglądałam, ale to publikacji pisanych przez doktorów jak najbardziej.
  • Odpowiedz
Slyszalem kiedys, ze jestesmy niczym innym jak organami seksualnymi maszyn, lub biologicznymi gasienicami ktorych zadaniem jest przepoczwarzenie sie w mechaniczno elektronicznego motyla.


@cocklush69: Nic głupszego w tym miesiącu już nie przeczytam. Ale w sumie czego innego oczekiwać od natalisty - zwłaszcza takiego, który uważa, że nawet jak jego dziecko zostanie r-------e przez drapieżnika, to i tak super, bo jego "powinność względem planety może zostać uznana za spełnioną". Nataliści to szaleńcy.
  • Odpowiedz
@666-666: Nic mnie tak nie cieszy jak fakt że antynataliści, podobnie jak samobójcy, sami z czasem rozwiązują problem swojego podejścia do życia ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jedyny minus jest taki że s-------a nie namawia innych do spadnięcia z rowerka. Jak wam się nie chce r----ć to nie ruchajcie a nie innym trujecie d--y że nie możecie zaruchać.
  • Odpowiedz
Nic mnie tak nie cieszy jak fakt że antynataliści, podobnie jak samobójcy, sami z czasem rozwiązują problem swojego podejścia do życia ( ͡° ͜ʖ ͡°)


@Papieszpolak6996: Problem twojego istnienia oraz podejścia do życia również z czasem zostanie rozwiązany, co bynajmniej nie będzie dla ciebie przyjemne, więc się tak nie ciesz.

A cały ten wysryw twojego autorstwa to wyjątkowy przykład prymitywizmu. Antynatalizm nie ma nic wspólnego z
  • Odpowiedz
@666-666: twlasnie przez to ze nie komentujesz punktu 5 wiem, ze nie zrozumiales mojej wypowiedzi. @Marek_Tempe Polecam "Zrozumiec media" od Marshalla McLuhana, moze wtedy zrozumiecie dlaczego nie tyle nieposiadanie dziecka, co namawianie innych do nieposiadania bo dzieje sie komus krzywda, jest przykladem waskiego spojrzenia na bardzo skomplikowany problem
  • Odpowiedz
@P35YM1574: nie wiem, wydaje mi sie ze jezeli przyjac ze czas to nic innego jak strzalka kierunku przebiegu procesow termodynamicznych ktore byc moze traca swoj nieodwracalny charakter przy generowaniu duzych ilosci energii ( energia plancka 2x10^9 dzuli ), to mysle ze istnieje taka mozliwosc. Troche fantasy a troche c--j wie, ale mysle ze niezakladanie takiej mozliwosci to zuchwalosc. Jezeli przyjac ze zycie nie musi miec charakteru biologicznego (jestesmy organami seksualnymi
  • Odpowiedz
Dosłownie na screenie babka napisała, że urodzenie dziecka jest większym osiągnięciem niź zrobienie doktoratu


@666-666: nom, natomiast nigdzie nie napisała że jest to trudniejsze. Co zawarłem w swoim komentarzu

Bezpośrednio do prac doktorskich może nie zaglądałam


@666-666: ano właśnie ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz