Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Ja już trochę się gubię w tym wszystkim. W tamtym roku miałam bardzo słaby czas. Spadły mi zarobki, czułam się taka zaniedbana, było mi źle psychicznie. Zebrałam się w sobie, dużo zmieniłam, posłuchałam niektórych rad faceta. Zawodowo odżyłam. Zarobki poprawiłam o 40% a niekiedy i jest więcej. Niestety w związku z tym mam mniej czasu, bywam zabiegana i zmęczona. Takie typowe życie osoby pracującej na swoim z dużą ilością obowiązków też i po pracy. I wiecie co? Mi jest lepiej ale mojemu facetowi nie. Narzeka, że nie mam czasu albo mam go za mało. Wracam do domu a tam nic nie jest zrobione tzn porządki nie ruszone, obiad zrobi może raz na miesiąc ale to góra. Czasami coś zamówi… a co ciekawe on sam stawia pracę bardzo wysoko. Nie mówi tego wprost ale ja wyciągnęłam wniosek, że on by chciał żeby było tak jak kiedyś tzn ją dostosowana pod niego. Z tym, że to działa potwornie na moją niekorzyść. Mam zapracowany czas a nie mogę liczyć na wsparcie czy nawet sprawiedliwy podział obowiązków… trochę jestem przybita tym wszystkim. Macie rady? #zwiazki

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: digitallord

  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via mirko.proBOT
  • 0
terminowy-strażnik-49: Współczesny konserwatyzm - zarabiaj i dziel na pół opłaty po nowemu, podpisz intercyzę ale sprzątaj i gotuj po staremu :)

Tak wygląda rynek matrymonialny, później wracasz od psychologa i zaczynasz stawiać granice aby chociaż sprzątał po sobie lub od czasu do czasu zrobił zakupy i jest wielki problem.

Rozmawiaj, rozmawiaj i rozmawiaj, albo zakończ związek.
  • Odpowiedz