Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim skończyłem czytać i w sumie trochę czuje się, jakbym przeczytał "oprócz tego ludzie". Gdzie puenta lub jakieś zapytanie? Myślałem, że będzie na koniec jakieś zapytanie o radę co do zakupu auta czy coś, może bym coś doradził ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
@mirko_anonim Wiele problemów Ci odejdzie jak kupisz nowe. Jak kupisz elektryczne to odejdzie też tankowanie, a jeśli Tesle i założysz opony całoroczne to i serwisowanie praktycznie też odejdzie.
  • Odpowiedz
@zibizz1: za to dojdzie wysoka cena, zarówno samochodu jak i obowiązkowego ubezpieczenia dla zachowania gwarancji

Jak ktoś chce tanio i nie jeździ na codzień, to lepiej stare gruzy naprawiać. Nawet z najdroższymi naprawami wyjdzie taniej niż salonówka.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Jak już zajdzie potrzeba kupna auta, po prostu idź do jakiegoś salonu i wybierz z tych tańszych co Ci się wizualnie spodoba. Taniego auta nie szkoda jak będzie więcej stać niż jeździć. A póki co ciesz się, że nie musisz go utrzymywać :)
  • Odpowiedz
@krystian-laskowski1 Tak, w przypadku nowego największym kosztem jest utrata wartości. Nie ma czegoś takiego jak obowiązkowe ubezpieczenie dla zachowania gwarancji. Obowiązkowe ubezpieczenie masz w umowie leasingu żeby leasingodawca nie ponosił ryzyka utraty przedmiotu leasingu. Jaki kupisz na kredyt/gotówkę nie musisz brać AC.

Oczywiście ze jazda gruzami jest tańsza ale i niezawodność znaczenie mniejsza. A podczas oczekiwania na naprawe nie można jeździć wiec trzeba mieć przynajmniej 2 gruzy, może nawet 3 i
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: mam podobne rozterki, z tym, ze chcialbym kupic auto bo potrzebuje na wieczor, ale niespecjalnie moge sam to zrobic, bo nie znam sie na autach, przy tych uzywanych zawsze trzeba uwazac na wiele rzeczy a jedyna osoba, ktora moglaby mi w tym pomoc caly czas "nie ma czasu", zeby ze mna jezdzic na te auta
  • Odpowiedz