Aktywne Wpisy

leonid_bialkow +21
Sophos +5
Najgorszy stan depresji nie wygląda tak, jak myślisz. To nie jest leżenie w ciemnym pokoju z zamkniętymi roletami i „nic nie czuję”. W tym stanie z prawdopodobieństwem bliskim pewności i tak nic sobie nie zrobisz.
Najgorsze jest coś zupełnie innego. Wstajesz rano. Odwozisz dzieci. Idziesz do pracy. Odpowiadasz na maile. Na pytanie „wszystko ok?” rzucasz „ok” i dorzucasz uśmiech, bo tak trzeba.
Z zewnątrz – maszyna działa bez zarzutu. W środku – już dawno
Najgorsze jest coś zupełnie innego. Wstajesz rano. Odwozisz dzieci. Idziesz do pracy. Odpowiadasz na maile. Na pytanie „wszystko ok?” rzucasz „ok” i dorzucasz uśmiech, bo tak trzeba.
Z zewnątrz – maszyna działa bez zarzutu. W środku – już dawno





@mirko_anonim: zależy ile piłeś, ja nigdy nie doświadczyłem, ale nie mam w zwyczaju pić codziennie, a jedynie gdzieś tam na wakacjach przez parę dni tak popijałem i nigdy nic takiego mnie nie doświadczyło
weź sobie urlop parę dni albo zwolnienia i próbuj, powodzenia