Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Wiem, że połowa kraju ma w tej chwili większe problemy, ale nie mam komu się wygadać, zresztą już nieraz przekonałam się że najlepiej nikomu się nie zwierzać, szczególnie z problemów w związku więc padło na mirkoanonim.
Rzecz niby błaha ale po którejś z kolei kłótni o głupoty zaczynam mieć dość.
Sprawa następująca: w sobotę wieczorem mieliśmy mieć z mężem wieczór dla siebie, dzieci zasnęły, odpaliłam "Kompanię Braci" i po jakimś czasie zasnęłam. Obejrzałam na pewno pierwszy odcinek do końca, czyli z godzinę, spałam może półtora, dwie godziny. Przeszłam do sypialni, mąż już spał więc położyłam się obok niego i też zasnęłam. Obudziłam się znowu koło 5, starego obok mnie brak. Znalazłam go w pokoju dzieci na tapczanie, obudziłam żeby poszedł do łóżka, kochaliśmy się, było okej. Myślałam że między nami wszystko gra. Zanim wyszedł do pracy dziś na nockę dostałam jednak zjebę że zasnęłam a mieliśmy mieć wspólny wieczór, że moje koleżanki potrafią po pracy iść na imprezę do rana a ja miałam wolne i zasnęłam. Mamy dwoje dzieci, oboje pracujemy fizycznie na pełny etat, ja naprawdę już padam czasem na pysk. Czy moja wina serio jest adekwatna do jego zachowania? On teraz znowu na kilka dni się obrazi, nie będziemy rozmawiać, potem jakieś półzdania na temat dzieci i potem znowu żyjemy jakby nigdy nic, a ja już czasem serio nie mam chęci wracać z pracy do domu bo nie wiadomo jaka będzie atmosfera i o co znowu będą pretensje. Przykro mi to wszystko pisać bo kochałam i kocham męża ale coraz trudniej mi jest akceptować takie zachowania.
#logikarozowychpaskow #zalesie #logikaniebieskichpaskow


· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

On teraz znowu na kilka dni się obrazi, nie będziemy rozmawiać, potem jakieś półzdania na temat dzieci i potem znowu żyjemy jakby nigdy nic, a ja już czasem serio nie mam chęci wracać z pracy do domu bo nie wiadomo jaka będzie atmosfera i o co znowu będą pretensje.


@mirko_anonim: przegadaj to z nim, bo zachowuje się bardzo niedojrzale
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: tylko rozmowa, żale itd, nic tu nie dadzą, przez to tak dokładnie nie przechodziłem, ale moja żona też praca owszem po 8 godzin, ale dojazdy etc - męczą, praca też niby przy biurku, ale to męczy i taka sobota przychodzi, cały dzień wolny, ale o 20-21.00 już się spać chce i ja to rozumiem, bo człowiek jak szmata się czuje. Też nie zliczę ile razy tak było że mieliśmy
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @OscarGoldman ze wszystkim się zgadzam, teraz pracuję znowu od poniedziałku do soboty włącznie i nie będzie szansy na powtórkę przez cały tydzień. Ale nie zrobiłam tego specjalnie, żeby mnie straszył rozwodem czy separacją a takie słowa też padły. To boli. Tak jak odrzucenie, dziś znowu śpi nie w sypialni ze mną tylko w innym pokoju na kanapie. Nie będę chodzić i prosić jaśnie pana o wybaczenie.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Musicie rozmawiać, ustalać granice i przepracować niedomówienia. Inaczej skończy się rozwodem, terapią czy cholera wie czym. Mówię z doświadczenia ( ͡° ʖ̯ ͡°) Też z różową mamy gromadkę dzieciaków, i po 9 latach wybiło takie szambo że głowa mała. Głównym powodem był brak rozmowy - więc rozmawiajcie, na spokojnie wyjaśnijcie sobie wszystko. Szczerość przede wszystkim.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 3
taktowny-filozof-73: Zawsze mi się śmiać chce jak ludzie po paru latach w związku się już nawet nie lubią xD

Nie lubią się na tyle, że wielkim wysiłkiem i poniżeniem jest dla jednego z nich ulegnięcie i porozmawianie.

Śpią razem, dzielą życie a nawet się nie lubią xD
  • Odpowiedz