Wpis z mikrobloga

357 + 1 = 358

Tytuł: Księżniczka Diuny
Autor: Brian Herbert, Kevin J. Anderson
Gatunek: SF
Ocena: ★★★

Po „Piaskach Diuny” wydawnictwo Rebis dość szybko serwuje nam kolejny tytuł z uniwersum. Niestety, jest to pozycja z nielubianej przeze mnie serii Bohaterowie Diuny. O tym, że jeszcze dwa tomy były planowane wiedziałem (dawne robocze tytuły to zdaje się „Jessica z Diuny” i „Złota Droga Diuny”), jednak „Wichry Diuny” zostały wydane w roku 2009. Piętnaście lat to kawał czasu i zdawałoby się, że Brian Herbert i Kevin J. Anderson porzucili ten projekt. Jak widać przypomnieli sobie o nim. Warto zauważyć, że nie mamy tu do czynienia z przeplataniem oryginału jak to miało miejsce w przypadku „Paula z Diuny” i „Wichrów Diuny”, ale umiejscowieniem akcji na dwa lata przed „Diuną”.

Jest to niewątpliwie krok w dobrą stronę, ponieważ autorzy udowodnili już, że niezbyt radzą sobie z uzupełnianiem oryginalnych Kronik Diuny. Czyta się to dość szybko, ale przyczyny upatrywałbym raczej w krótkich rozdziałach. Jeżeli ktoś jest mało wybrednym fanem serii, to również powinien być usatysfakcjonowany. Chociaż jest to określenie nieco na wyrost. To chyba tyle z zalet.

Jeżeli chodzi o wady, to jest znacznie gorzej. Główne wątki nie porywają, śledzi się je bez jakiegokolwiek napięcia, a jeden z nich jest poprowadzony kompletnie od niechcenia. Pomniejsze historie również nie porywają. Tym bardziej, że przecież ostatecznie nie mają wpływu na przyszłe wydarzenia. Postaciami „Księżniczka Diuny” również nie nadrabia. Irulana i Chani są na siłę przedstawiane na istotniejsze niż są w rzeczywistości, w dodatku przeważnie przez ciągłe powtarzanie tych samych pustych frazesów. Szaddam zachowuje się jak rozkapryszony bachor, Vladimir Harkonnen stracił całą swoją przebiegłość, podobnie z resztą jak hrabia Fenring. Dalej, wprowadzanie do uniwersum nowych nic nie znaczących postaci jak brat Chani lub siostry Irulany (z wyjątkiem Wensicji – ona akurat wydaje się być napisana najlepiej, choć też bez rewelacji).

Na tą chwilę czeka nas jeszcze jedna powieść z cyklu Bohaterowie Diuny. Jeżeli tytuł „Złota Droga Diuny” zostanie utrzymany, to zapewne wrócimy do czasów pomiędzy czwartym i piątym tomem Kronik, co wnioskując po dotychczasowej jakości twórczości duetu Herbert-Anderson nie napawa optymizmem. Mam nadzieję, że po jej wydaniu panowie wrócą do okresu powstania Gildii i Imperium i tam zostaną. Mimo, że tamte powieści nie są rewelacyjne (tragiczne też nie, po prostu przyzwoite), to jednak lepiej wychodziło im budowanie czegoś nowego na znanym gruncie, niż uzupełnianie wydarzeń, które starzy fani serii dobrze znają.

#bookmeter
kulfon_wulkanizator - 357 + 1 = 358

Tytuł: Księżniczka Diuny
Autor: Brian Herbert, K...

źródło: 1169305-352x500

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach