Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim ja to w trybie dużego obciążenia bardziej bym się martwiła zdrowiem, niż kwestia życia studenckiego, ale to nie ja mam 19 lvl.
Generalnie z perspektywy własnego lvl i tego że studiowałam zaocznie, mając tyle lat i tak imorezowałam i żyłam życiem studenckim. Ale mając możliwość dorobienia się stabilizacji finansowej i może własnego mieszkania w dosyć trudnych czasach poniżej lvl 25, to będziesz większym wygrywem niż cała reszta Twojego roku. Małolaty
  • Odpowiedz
@mirko_anonim moim zdaniem trzeba przycisnąć szczególnie na początku by potem mieć mniej pod gorke. Pierwsze okolo 10 lat od ok. 20 do ok. 30 roku życia wlasciwie decyduje o tym jak ci się będzie żyło i pracowało do emerytury bo chyba nie trzeba tłumaczyć że przebranżowienie po 30 jest trudniejsze niż po 20. Szczególnie biorąc pod uwagę fakt że już teraz zarabiasz relatywnie dobre pieniądze i jak sam mówisz masz szansę
  • Odpowiedz
Jestem mocno przeciętny z wyglądu +do tego jeszcze chory przewlekle (kardiologia),


@mirko_anonim: przecież z takim setupem i tak ominie cię większość życia studenckiego.

Idź na zaoczne i pracuj.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Lvl 31 here, powiedzmy że przechodziłem przez podobne dylematy. Znajomości z młodych lat i tak prędzej czy później mogą się rozpaść, choć byś nie wiem ile zaangażowania w nie nie wkładał. Kasa (dobrze zainwestowana, nie wydana na głupoty - a nie mam na myśli życia mnicha, bynajmniej) zostanie. A w późniejszym wieku też można nawiązać fajne znajomości, tym bardziej że "druga strona" też zwykle wtedy ma problem ze znalezieniem
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Skończy się tak, że pójdziesz na stacjonarne, nie będzie żadnych jezior, żadnych lasek, za to będziesz szczuplejszy o dobrych kilkadziesiąt koła.
  • Odpowiedz
Na chlanie po barach zawsze będzie czas, a przynajmniej po kilku latach nie będziesz biadolić że mieszkania takie drogie a zarobki takie niskie.
  • Odpowiedz