Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: jeśli chodzi o mnie to ja już nawet nie próbuje żadnych podrywów a szukać "tej jedynej" to nigdy nie szukałem. Kiedyś bym się wahał czy dać takiej dziewczynie szansę czy nie ale dziś na pewno bym nie dał, bo chodzi o to że na kobietę po przejściach trzeba być nieźle przygotowanym i naturalnie mieć mocną psychikę a ja ani tego ani tego poza tym jestem mocnym średniakiem z wyglądu
  • Odpowiedz
co za tym idzie jest wartościowsza, bo ogarnia życie i wie czego chce.


@NateD: xdd badania mówią, że im więcej ma partnerów, tym mniejsze szanse na stabilne małżeństwo/związek oraz większa szansa na to, że będzie nieszczęśliwa. Ja tylko młodsze wybieram jako stary dziad, bo te kobiety w moim wieku lub starsze to już śmietnik straszny. Żadnej kobiety z dzieckiem, żadnej starszej 25+ - to nie ma żadnego sensu, te kobiety
  • Odpowiedz
@Luke_Skywalker88 no to to jest skrzywienie w drugą stronę. Dla mnie facet po 30stce który nigdy nie miał żadnego kontaktu z kobietą jest dziwolągiem, coś musi być z nim nie tak. Nie wiem co, ale to by pewnie wyszło przy pierwszej lepszej okazji bliższej znajomości.
  • Odpowiedz
@Luke_Skywalker88 jesteś kompletnie odklejony. I tak naprawdę współczuję ci mindsetu. Jest różnica między kobietą która zaliczyła brygadę wojska a tym, że w wieku 30 lat dana osoba ma po prostu swoją przeszłość. Ktoś kto żyje normalnie, nie jest dzikusem/odludkiem/nie ma zaburzeń psychicznych na przestrzeni lat poznaje różnych ludzi, ma pewnie kilka związków za sobą, jakieś doświadczenia. Ja w życiu nie chciałabym związać się z typem, który mając 30 lat nigdy nie
  • Odpowiedz
@Luke_Skywalker88 mam w swoim otoczeniu kilkanaście kobiet 30+ i te które nie są w związkach absolutnie nie narzekają na powodzenie u facetów (bardzo przystojnych). Przestań lasować sobie mózg tymi bzdurami black/red pillowymi, wyjdź z piwnicy i zobacz jak wygląda normalne życie.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): Ja nie jestem 'po przejściach' według definicji tego wyrażania, która wynika z twojego posta. Z drugiej strony nigdy nie byłam w związku i nie miałam zbliżeń z mężczyznami, pomimo prawie 30 lat, a droga, która do tego niepokojącego stanu doprowadziła, też może być uznana za przejścia - tylko innego rodzaju. Nie romantyczne relacje z badboyami, ale traumy. Czy mój stan jest lepszy niż związki z badboyami? No nie
  • Odpowiedz
@semilanceata: żadne bzdury. Ludzie muszą się wyszaleć, bo potem ciśnienie wali na móżg. Nie raz, nie dwa, nie trzy razy widziałem jak taki trzymany na łańcuchu chłopak / dziewczyna puszczali się, jak się z niego zerwali. Nie raz dorównywali szonom / męskim szonom.
  • Odpowiedz
. Żadnej kobiety z dzieckiem, żadnej starszej 25+ - to nie ma żadnego sensu, te kobiety są skończone.


@smallboobslover: przesadzasz w drugą stronę, imo. W mniejszych miastach nadal jest dużo normalnych kobiet 23-31. Moja jest 3 lata młodsza ode mnie. Ma swoje odpały i problemy, jak każdy człowiek, ale jest to nadal normalna, dobra kobieta, która nie ma przeżartego mózgu social mediami. Inna sprawa, że mogłaby taka być, gdyby mogła
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Różnica jest taka że większość mężczyzn ma całkiem inne życie jak przeciętna kobieta . Większość mężczyzn nie ma tylu opcji i nie mają czegoś takiego jak się wyszaleć. Widzialem już wiele razy ze w młodym wieku dziewczyny szukały przystojnego , idealnego chlopaka a jak zbliża się 30 to boją się że zostaną same lub mają dzieci i dla tego obniżają wymagania .No chyba ze są psychiczne to wtedy są
  • Odpowiedz