Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: ehh doskonale cie rozumiem , miałem patologie w domu, skończyłem z nerwica , zaburzeniami osobowości i syndromem dda, mam też przeciętny ryjec. A nawet trochę brzydsze typy ale za to z normalnych domów mają bardziej normalne życie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: ja np miałem normalne dzieciństwo, byłem trochę dziwny, ale lubiany i społeczny.
Miałem bardzo dobry start w życiu, dostałem się na świetne studia, materialnie byłem dobrze zabezpieczony przez rodziców
i...

Rozbudziło się bycie schizoidem
Bardzo mocno popłynąłem w odmęty tego
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Rodzice super, do dziś mam z nimi świetny kontakt. Biedy w domu nie było, ale oszczędności też nie, nie mówiąc o bogactwie. Za czasów szkolnych raczej nikt mnie nie dręczył. Moim zdaniem to raczej wina psychy, podejścia, charakteru może jakiegoś adhd/aspergera/autyzmu etc. (bo nie oszukujmy się normalny nigdy nie byłem, a teraz siedzę na wykopie xd). Nie uważam się za przegrywa, chociaż wielu normików tak by mnie określiło. Z
  • Odpowiedz
@mirko_anonim był czas, ze byłem przegrywam, brak randek, black pill etc. Tylko potem stwierdziłem, że nie czuje się z tym dobrze. Wybrałem się na terapię, kilka lat pracowałem nad sobą i przy okazji zacząłem budować takie życie jakie chciałem. Dzisiaj jestem szczęśliwy, otaczają mnie sami wspaniali ludzie, piękna żona i jedyne czego mi brakuje to czasu XD
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 4
Anonim (nie OP): @typowyWykopekMizogin:
To, że chłop 4/10 z normalnym dzieciństwem wchodzi w dorosłość i zalicza każdy społeczny etap dorosłego normalnego człowieka: ranki, związek, praca, studia, ślub, dzieci, rodzina, dom, itd.
Taki sam chłop 4/10 z zepsutym dzieciństwem odnajdzie się ale na wykopie postując pod tagiem przegryw i blackpill. Przesiąknięty toksyczną atmosferą, samemu też sobie nie pomagając jego finał będzi kiepski. Ostatecznie prawdą w jego przypadku będzie, że wygląd jest najważniejszy
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 2
Anonim (nie OP): @analboss: mimo wszystko nadal jesteś przypadkiem, gdzie nie można powiedzieć że przegrałeś przez wygląd.

Nawet będąc średniakiem ale towarzyskim nie ma bata, że w dobie socjalizacji w szkole czy na studiach nie poznałbyś nikogo. Częstotliwość relacji i dostęp do relacji (typowe dla młodego wieku) statystycznie doprowadza do posiadania znajomych i kobiet.
Po prostu sam się wycofałeś z tego i jak się obudzisz w wieku 30 lat sam
  • Odpowiedz
Czy jest jakiś przegryw, który miał normalne dzieciństwo/oboje rodziców/spokój w domu/brak biedy


@mirko_anonim: tak, ja. Miałem (i mam) normalnych rodziców, dobre warunki i komfort. A mimo to skończyłem jako 30 letni prawiczek bez perspektyw na kobiety. Także patologia w domu nie musi być reguła
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Za każdym razem jak mam kasować konto widzę taki anonim i chcę się pod nim podpisać. Wydaje mi się, że najwiekszy kij w mrowisko to nadmierna kontrola, zakazy i podlanie tego jeszcze turboreligijnością i potem wychodzi człowiek zgaszony w życiu. Znam facetów ze średnią aparcyją i przeżyli normalnie młodość. Ja sam się wybiłem z turbokonserwatywnego wychowania i w końcu cieszę się normalnym życiem.
  • Odpowiedz
Po prostu sam się wycofałeś z tego i jak się obudzisz w wieku 30 lat sam to możesz powiedzieć "blackpill ma racje i wygląd jest najważniejszy"


Ja mówię trochę inaczej - blackpill ma o tyle rację, że na znaczną część atrakcyjności nie masz wpływu.

No bo okej, jak zostaniesz milionerem to z 2/10 można zrobić 6/10
Ale z autystyka nie zrobisz dynamiczniaka i duszy towarzystwa za żadne pieniądze,
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: to o czym piszesz to głównie kwestia temperamentu, który zalezy wyącznie od genów. Przeceniasz znaczenie wychowania na rozwoj psychiki. Ludzie wychodza na prosta ze znacznie gorszej patologii niż konserwatywni rodzice czy zakaz wyjścia po 20 na podwórko XD
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: mimo, że miałem podobnie, ale inaczej, to dzięki PUA z tego wyszedłem. Nie w całości, ale każdego dnia robię zasadniczo choć jeden krok w dobrą stronę i z perspektywy 2 lat widzę różnicę (moja różowa też. Mam mniej nerwic, mniej krzyczę, mniej płaczę, mniej wypominam sobie swoją przeszłość choć nadal się zdarza). Więc da się.

zależy co masz na myśli mówiąc że ktoś się ogarnia. Ja tego nie widzę.

@
  • Odpowiedz
@MajorKusiol:

pieniądze, charakter, pozycja społeczna - o ile na to zapracował (miał dobry pomysł) i nie miał pleców i / lub jest świadomy swoich wad i coś z nimi robi.


Bardzo toksyczne przekonanie. Bo wyobraź sobie jak taki człowiek musiałby się czuć w towarzystwie np 10 osób które uznaje za „lepszych” od
  • Odpowiedz