Wpis z mikrobloga

@PanRuok No dobra, ale o co chodzi z tym smrodem w Wawie?
Okej jest dużo ukraińców a to się rozumie samo przez się, ale żeby aż tak? XD co chwilę coś gdzieś śmierdzi, z kanalizacji, ze studzienek, czasem nie wiadomo nawet skąd.
Czyżby miasto technicznie zaczynało nie wyrabiać z takimi masami ludzi?
A może @Piospi dobrze opisał problemy warszawiaków?
Nie wiem, w każdym razie kilka dni w tym mieście to
  • Odpowiedz
Nie wiem, w każdym razie kilka dni w tym mieście to traumatyczne przeżycie.


@Kriegor: 3 miliony ludzi codziennie dają sobie radę. Musisz mieć silną psychikę
  • Odpowiedz
@Kriegor: mieszkasz na wsi? Moja rodzina mieszkająca na wsi czuje, że miasto latem śmierdzi. Ja nie mogę wytrzymać na wsi bo mi tam oczy wypala gnojówką. Kwestia przyzwyczajenia.
Byłem tydzień temu na day tripie w Warszawie i nie śmierdziało, nawet dość zadbana była (poza niektórymi budynkami ofc). Nic nie śmierdziało pomimo upałów.
  • Odpowiedz
@PanRuok: teraz już tak nie wali jak kiedyś. Jak przyjeżdżałem z Podlasia na dworzec centralny w 2004r to czuć byli mieszaninę żulo-szczylo-kebabową. Teraz jest lepiej. Na centralnym. Bo na powierzchni co i raz wali kebabem w nozdrza...
  • Odpowiedz