Aktywne Wpisy

troglodyta_erudyta +151
Rozumiem nagonkę na lekarzy, którzy wykorzystują system i drenują budżet NFZ fikcyjnymi zabiegami i dyżurami, ale ta nagonka na lekarzy rozpętana na wykopie już dawno straciła znamiona jakiegokolwiek zdrowego rozsądku i coraz bardziej przypomina tłuszczę goniącą lekarzy z widłami i pochodniami niczym wiedźmy za samo bycie lekarzem.
https://wykop.pl/link/7965825/izba-lekarska-dostala-13-mln-zl-na-szkolenie-lekarzy-i-lekarzy-dentystow
Na głównej wylądowało oto znalezisko o tym, że Naczelna Izba Lekarska otrzymała 13 milionów zł na szkolenia dla lekarzy. Kwota ma być przeznaczona na kształcenie 1500
https://wykop.pl/link/7965825/izba-lekarska-dostala-13-mln-zl-na-szkolenie-lekarzy-i-lekarzy-dentystow
Na głównej wylądowało oto znalezisko o tym, że Naczelna Izba Lekarska otrzymała 13 milionów zł na szkolenia dla lekarzy. Kwota ma być przeznaczona na kształcenie 1500

eugeniusz_geniusz +293
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...





Czy ktoś mi może coś podpowiedzieć, doradzić co do mojego problemu ?
Ciężko nawiązuję nowe znajomości, a moje umięjętności społeczne są zerowe. Nie wychodzi mi smalltalk, a najlepiej się czuje jak się cały dzień nie muszę odzywać do nikogo, chociaż z drugiej strony na weekendzie chciałbym z kimś pogadać, ale sama świadomość tego, że napiszę do kogoś mnie przeraża. I nie mam problemu jeśli chodzi o głupie rozmowy zawodowe przez telefon w celu załatwienia jakiejś sprawy, chociaż prywatny telefon do np. dentysty w celu umówienia wizyty potrafi być przeze mnie rozpatrywany przez 3 miesiące.
Idąc dalej, mój problem powoduje, że poznawanie kobiet, dziewczyn kuleje. Nawet jeśli mam możliwość spotkać z pewną dziewczyną, to i tak boję się do niej napisać o to czy mogę się z nią spotkać, a nawet jeśli mi się bardzo podoba to dzień w dzień nie mogę się zabrać za napisanie do niej, jak bym się jej bał czy coś. Bardziej boję się też o to, że palnę jakąś głupotę w rozmowie, sam już nie wiem. Nie wiem czy zwykłe rozpoczęcie zwykłym "hej, co tam?" wystarczy?
I w sumie to chyba utrudnia mi życie niska samoocena i poczucie wartości, a także to, że jestem skąpy i dużo rzeczy sobie odmawiam. Dochodzi też lęk między dużymi skupiskami ludzi, zwykły śmieśch w tle i mam wrażenie, że to ktoś się ze mnie śmieje. Jak kogoś mijam mój wzrok ucieka w ziemię/podłogę.
PS. Tak wiem, pójdę do psychoterapeuty, ale może ktoś mi coś jeszcze podpowie, za co z góry dziękuję.
#psychologia #rozowepaski #niebieskiepaski
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
@mirko_anonim: nie rób nic, skoro wiesz lepiej