Jaki ten kraj jest cudowny pokazuje doskonale sytuacja z deweloperką. Pomijam fakt kosmicznych cen, dopłat, lichwiarskich kredytów itp. Chodzi mi o sytuację z uzyskiwaniem pozwoleń przez te firmy. Ja żeby zbudować dom na działce 2000m2 na wiosce musiałem spełnić szereg wymagań. Ledwo architekt zmieścił wszystko co chciałem na mapie. A bo to studnia nie może być za blisko domu, oczyszczalnia musi być 5km od sąsiada, od lasu też trzeba się odsunąć. Sąsiad ma budynek drewniany u siebie na działce? O Panie, to trzeba mur na granicy stawiać albo odsunąć się o kilometr bo pożary. Koniec końców po długiej batalii z urzędnikami zaakceptowali nam projekt zagospodarowania. Myślałem, że wyjdę z siebie przychodząc z kolejnymi poprawkami co trwało długie miesiące. A deweloper? Kupuje 10m trawnika pod blokiem i stawia 3 cudowne potworki gdzie sąsiedzi z budynku obok mogą czytać co przeglądasz aktualnie w telefonie bo jego odległości nie obowiązują. To jest prawdziwa patologia
@ostatniebydle: Ty chodzisz sam wokół tej budowy, w-------z się, starasz wszystko zrozumieć. Deweloper ma od tego sztab ludzi którzy sprawdzają obowiązujące przepisy i co będzie mógł postawić na tej działce jeszcze zanim ją w ogóle kupi
@ostatniebydle: po prostu kupiłeś działkę w ciemno nie patrząc co na niej możesz zmieścić. Trochę jak ludzie, którzy kupują mieszkanie na etapie dziury w ziemi i nigdy nie byli w okolicy budowy a potem zdziwienie bo "tu wpisz dowolną uciążliwość"
@mch0588: działka była z warunkami zabudowy. Na początkowym etapie wszystko szło gładko dopóki pani urzędnik chcąca się wykazać nie zaczęła szukać dziury w całym i zaczęła robić fikołki aby tylko uwalić każdą poprawkę
@ostatniebydle: Tak to po prostu działa i trzeba się nauczyć w tym funkcjonować ( ͡°ʖ̯͡°)
@panArchitekt Tak tak, wszyscy jadą na łapówkach. Skoro to takie proste to też tak zrób - grecja all inclusive 2 tygodnie dla 2 osób to z 10k kosztuje, ogarnij za to zmianę planu czy coś ( ͡°͜ʖ͡°)
@robertx: Nie wszyscy jadą na łapówkach. Nie mówię, że każdy jest nieuczciwy i wszystko co wybudowali jest niezgodne z przepisami. Chodzi tylko o to, że zwykły szarak jest traktowany jak intruz i urzędy zamiast pomagać robią wszystko żeby tylko się do czegoś przyczepić. Równość wobec prawa nie istnieje po prostu.
@ostatniebydle: To jest w ogóle ciekawa sprawa - i przemyślenie moich ostatnich dni. Przepisy określają coś takiego jak minimalne nasłonecznienie albo minimalna odległość ale jest ona taka sama dla całej bryły.
I mamy piękne kwiatki których zdjęcia wszyscy znamy. Jak dla mnie dużo lepszym ogranicznikiem był by pewien % bryły budynku może być w pewnej bliskiej odległości ale całe ściany okno w okno to jest coś co nie powinno mieć
@robertx: Ale to architekt mi ogarniał te wszystkie kwity. Ja nic sam nie rysowałem i nie rozkminiałem. Jeździłem z nim tylko do urzędu. Facet był w szoku i mówił, że więcej w tej gminie nie weźmie zlecenia bo finalnie mu się to w ogóle nie opłacało. Gość z wieloletnim doświadczeniem z dużego biura projektowego. Mnie tylko wkurzało to, że budowa się przesunęła i traktowanie nas w urzędzie było karygodne
@panArchitekt: Do tego co sugerujesz potrzeba zgody od kilkunastu do kilkudziesięciu osób. Powodzenia jak myślisz ze zrobisz losowanie, jednej z tych osób wręczysz wycieczkę a reszta przyklepie Twój pomysł. Jasne że część rzeczy da się załatwić „na pół legalnie” albo obchodząc przepisy, ale to nie działa w ten sposób jak to opisujesz.
@ostatniebydle Zgadzam się z Tobą że równość wobec prawa nie istnieje ale w tym przypadku to chyba
@robertx: A kto mówi o losowaniu. Deweloperzy wiedza kto jest kim w urzędach wiec dokładnie wiadomo gdzie wycieczka ma trafić. Urzędy są silnie zhierarchizowane więc nie koperta nie leci do Pani Jadzi co tylko przybija pieczątki tam gdzie jej ktoś z wyższego stołka każe. Za przyspiesznie - czytaj przeskoczenie niektorych procedur weryfikacyjnych przy inwestycji za jakieś 40 mln urzędnik wziął właśnie 2 wycieczki :) ale o tym nie wiesz bo
@ostatniebydle: Dokładnie o to chodzi. Nie wiem czym Ty się zajmujesz zawodowo ale na pewno jesteś sobie w stanie wyobrazić, że ten temat ogarniasz lepiej niż osoba która przyjdzie z ulicy i będzie to robić pierwszy raz, nie? Tutaj jest dokładnie to samo.
To że masz jakiegoś gościa z dużego biura projektowego o niczym nie świadczy. Serio, jeśli gość nie ogarnął odległości od lasu, tego gdzie może być zlokalizowana studnia
czytaj przeskoczenie niektorych procedur weryfikacyjnych przy inwestycji za jakieś 40 mln urzędnik wziął właśnie 2 wycieczki
@panArchitekt: Znam podobne przypadki. Ale nie powiesz mi że za jedną taką wycieczkę zmienią deweloperowi plan przestrzennego zagospodarowania dla jego działki xD
@robertx: Nie zrozumiałeś co napisałem. Gość ogarniał te odległości bez problemu. Wszystko naniósł na mapę za pierwszym razem poprawnie. Chodziło mi o to, że odległości i wymogi które musieliśmy zachować wymagały naprawdę dużej działki co w porównaniu do działek na których deweloperzy stawiają swoje potworki zdziwiło mnie przeokrutnie. A pani urzędnik czepiała się zupełnie innych rzeczy, głównie opisowych. Zamiast dać listę do poprawienia za pierwszym razem to z każdą kolejną
@robertx: im wieksza sprawa tym wieksza cena - znam przypadek ze za klepniecie wyjatku od planu zagospodarowania (nie pamietam czego tam to dotyczylo) teoretycznie urzednik nic nie dostal ale jak wybudowali to okazalo sie ze kupl mieszkanie w tym bloku. Tajemnica jednak jest to za ile te mieszkanie kupił ale mówił że kredytu brac nie musiał. Pamiętaj również ze deweloper nie łamie wszytskich punktów planu zagospodarowania a zwykle kilka i
Jaki ten kraj jest cudowny pokazuje doskonale sytuacja z deweloperką. Pomijam fakt kosmicznych cen, dopłat, lichwiarskich kredytów itp. Chodzi mi o sytuację z uzyskiwaniem pozwoleń przez te firmy. Ja żeby zbudować dom na działce 2000m2 na wiosce musiałem spełnić szereg wymagań. Ledwo architekt zmieścił wszystko co chciałem na mapie. A bo to studnia nie może być za blisko domu, oczyszczalnia musi być 5km od sąsiada, od lasu też trzeba się odsunąć. Sąsiad ma budynek drewniany u siebie na działce? O Panie, to trzeba mur na granicy stawiać albo odsunąć się o kilometr bo pożary. Koniec końców po długiej batalii z urzędnikami zaakceptowali nam projekt zagospodarowania. Myślałem, że wyjdę z siebie przychodząc z kolejnymi poprawkami co trwało długie miesiące. A deweloper? Kupuje 10m trawnika pod blokiem i stawia 3 cudowne potworki gdzie sąsiedzi z budynku obok mogą czytać co przeglądasz aktualnie w telefonie bo jego odległości nie obowiązują. To jest prawdziwa patologia
@panArchitekt Tak tak, wszyscy jadą na łapówkach. Skoro to takie proste to też tak zrób - grecja all inclusive 2 tygodnie dla 2 osób to z 10k kosztuje, ogarnij za to zmianę planu czy coś ( ͡° ͜ʖ ͡°)
I mamy piękne kwiatki których zdjęcia wszyscy znamy. Jak dla mnie dużo lepszym ogranicznikiem był by pewien % bryły budynku może być w pewnej bliskiej odległości ale całe ściany okno w okno to jest coś co nie powinno mieć
@ostatniebydle Zgadzam się z Tobą że równość wobec prawa nie istnieje ale w tym przypadku to chyba
To że masz jakiegoś gościa z dużego biura projektowego o niczym nie świadczy. Serio, jeśli gość nie ogarnął odległości od lasu, tego gdzie może być zlokalizowana studnia
@panArchitekt: Znam podobne przypadki. Ale nie powiesz mi że za jedną taką wycieczkę zmienią deweloperowi plan przestrzennego zagospodarowania dla jego działki xD
Pamiętaj również ze deweloper nie łamie wszytskich punktów planu zagospodarowania a zwykle kilka i