Wpis z mikrobloga

przecież w USA najczęściej rozpoczynają pracę o 9, wiec dodaj sobie wszędzie +2h i wtedy mem na sens.


@broker: Te dodatkowe dwie godziny to akuratna na podróż higwayem z przedmieść do centrum. xD
  • Odpowiedz
tylko że na takiej słonecznej Florydzie, wstajesz 6 rano i jest ciemno.


@radapasa: aż z ciekawości sprawdziłem, jak to dokładnie wygląda. Znam oczywiście ogólną regułę, że im bliżej równika tym bliżej do układu 12 godzin dnia - 12 godzin nocy, a im bliżej bieguna - tym odpowiednio dzień lub noc jest zależnie od pory roku dłuższa.
Ale wyniki dla takiego Miami jednak mnie zaskoczyły, o 6 rano faktycznie będą mieli
Ultimator - >tylko że na takiej słonecznej Florydzie, wstajesz 6 rano i jest ciemno.
...

źródło: Miami vs Kraków 24.04

Pobierz
  • Odpowiedz
przecież w USA najczęściej rozpoczynają pracę o 9, wiec dodaj sobie wszędzie +2h i wtedy mem na sens.


@broker: ale to ma sens. Wyjeżdżasz z domu o 6:50, ale jedziesz swoim przerośniętym suvem z przedmieść do centrum, co zajmuje ci 2 godziny, bo wszyscy inni ludzie z twoich przedmieść robią to samo, co powoduje ogromne korki.
  • Odpowiedz
@WenerowaAngela: Mnie zawsze zadziwial fenomen irlandzkiego/brytyjskiego sniadania, a dokladniej ile czasu trwa przygotowanie go - ja na przyklad bym wolal sobie troche wiecej pospac i zjesc cos na szybko.

Chociaz moze ma to zwiazek z tym ze tam sie zwykle zaczyna prace o 8 albo 9, a nie o 6 albo 7 jak w Polsce
  • Odpowiedz