Problem polega na tym że praktycznie na większość prac (zwłaszcza korpo) na 1 stanowisko zgłasza się po 120 ludzi... Więc tak, nawet jak praca Kijowa to należy ją docenić bo lepsza Kijowa praca niż żadna.
Kupiłem trochę pierwszy raz w życiu ETF. Wchodzę co chwila i patrzę co się dzieje, ale w porównaniu do śmieciuchów to tak się czuję jak na zdjęciu. To tak zawsze u Was? Znaczy się, u nas jest? Co robicie aby podbić emocje? Adrenalinę? Jakiś sport czy co?
"OPRAWCA!!!"
Problem polega na tym że praktycznie na większość prac (zwłaszcza korpo) na 1 stanowisko zgłasza się po 120 ludzi... Więc tak, nawet jak praca Kijowa to należy ją docenić bo lepsza Kijowa praca niż żadna.