Wpis z mikrobloga

dostałem w sumie 3 mieszkania w mieście powiatowym. Sprzedałem je po cenach rynkowych w tym mieście i z uzyskanych środków pod koniec zeszłego roku kupiłem 40-metrową kawalerkę w centrum Warszawy. Musiałem dobrać 200 tys. kredytu, bo i tak by mi nie starczyło


@mirko_anonim: bajtuj lepiej
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: ale się zesrały w komentach wiejskie pajace nie zdające sobie sprawy, że m2 w tej lokalizacji, o której piszesz to minimum 30 tys. zł. 1,2 mln to normalna cena za taką lokalizację. 3 mieszkania w pierdziszewie trybunalskim to maks milion, a i to przy dobrym układzie. OPie: zrobiłeś rozsądnie. Twoja kawalerka zawsze będzie nabierać wartości i bez problemu ją w razie czego wynajmiesz. Pieniędzy nie zmarnowałeś. Spłacać kredyt i
  • Odpowiedz
@mirko_anonim tak, postąpiłeś właściwie kupując mieszkanie w miejscu, w którym żyjesz i pracujesz. Super, że nie roztrwoniłeś tych pieniędzy i spadek po najbliższych przyczynił się do zakupu własnego mieszkania :)
  • Odpowiedz
Nie wiem czemu mam takie rozkminy, w sumie dlatego pytam z anonimowych, co o tym myślicie? Czy postąpiłem właściwie


@mirko_anonim: jak lubisz mieszkać w Warszawie i tam pracować to tak - niestety populacja się centralizuje - jak nic nie walnie zawsze to będzie coś warte i jak będziesz chciał się przeprowadzisz kiedyś.
  • Odpowiedz