Wpis z mikrobloga

via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): W gimnazjum u mnie na sześć klas tylko jedna miała profil: mat-fiz, dla uzdolnionych kujonków.

Wspominam to mega dobrze. Fajna opcja żeby uciec do innych dzieciaków naprawdę zainteresowanych nauką.

Ale największe oderwanie się od patoli było w liceum - cała szkoła na minimum 180/200 punktów to był świetny skok jakościowy życia.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): To też nie jest tak jak piszesz o tej pracy.
Jak kończyłeś zawodówkę to zakładam, że robisz w kołchozach, a tam wiadomo jacy są ludzie. Głównie patola, no i szefostwo traktuje cię jak robaka.
Prawdziwa wolność jest wtedy, gdy trafiasz do pracy, w której traktują cię jak człowieka.

  • Odpowiedz