Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: kiedy myślę o tego typu tropikach to przeraża mnie:
1. wątpliwej jakości służba zdrowia, która nie udzieliłaby mi/bliskim odpowiedniej pomocy w razie poważnego wypadku/zachorowania.
2. Ewentualna przestępczość
3. Robactwo

Ale to oczywiście tylko narzekanie w porównaniu z wojną. Gdybym miała dzieci, męża i istniałby chociaż cień zagrożenia, że lada dzień każą mu walczyć to wolałabym zamieszkać w chacie ulepionej z gowna w samym środku Burundi.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Ja bym nie pojechał bo lubię mój kraj za bardzo, moje miejsca, moich ludzi. No i nie boję się wojny. A jakby była to trudno. Jak już kiedyś komuś pisałem, jest dużo innych bardziej prawdopodobnych śmierci, mój kolega umarł na raka, jego brat zginął w wypadku samochodowym. Zrezygnujesz z jeżdżenia samochodem bo ktoś może w ciebie wjechać i cię zabić? Kiedy ostatnio robiłeś badania profilaktyczne? Boisz się wojny, a
  • Odpowiedz